Te zespoły będą miały dzień więcej wolnego, bowiem pozostałe ekipy - już we wtorek - zagrają w barażach. Żadna drużyna na etapie grupowym nie odpadła z turnieju. W środę rozegrane zostaną ćwierćfinały.
W ostatnim meczu grupowym Amerykanie skrzyżowali kije z Niemcami. W przypadku wygranej Niemców, to oni wygraliby grupę. Amerykanie na to nie pozwolili.
Pierwsza tercja przyniosła szybką grę, w której presja w niektórych fazach przechodziła z jednej drużyny na drugą. Zarówno Franzreb, jak i Hellebuyck musieli wykazać się kilkoma trudnymi interwencji. Wydawało się, że nie doczekamy się gola. Jednak na dziewięć sekund przed końcem Matthews podał do Werenski, który strzałem zza obrońcy pokonał bramkarza.
Amerykanie dzięki aktywnej grze w drugiej tercji zbudowali przyzwoitą przewagę. Drugiego gola strzelili już w 24. minucie, kiedy to Matthews wykorzystał przewagę liczebną. Następnie gra toczyła się w bardzo szybkim tempie, przechodząc z jednej strony na drugą, ale na kolejnego gola trzeba było czekać aż do 38. minuty, kiedy to Faber oddał strzał z daleka, a krążek, po błędzie bramkarza, wpadł do bramki.
Trzecią tercję Amerykanie rozpoczęli od fantastycznego uderzenia Thompsona, po którym krążek zatrzepotał w siatce. Za moment drugiego gola w meczu zdobył gwiazdor Toronto Matthews. Bramkowej zdobyczy doczekali się też Niemcy. Stutzle wjechał na lewe koło bulikowe, ominął blokującego obrońcę USA i mocnym strzałem w górny róg bramki Hellebuycka.
USA – Niemcy 5:1 (1:0, 2:0, 2:1)
1:0 Werenski – Matthews (19:51)
2:0 Matthews – Q. Hughes – Thompson (23:25 w przewadze)
3:0 Faber – M. Tkachuk – B. Tkachuk (37:35)
4:0 Thompson –Larkin (41:55)
5:0 Matthews – Sanderson –Hanifin (46:46)
5:1 Stutzle – Peterka (51:22)
Dogrywka rozstrzygnęła o drugim miejscu
Lepiej w mecz weszli gracze ze Szwajcarii, ale nie potrafili wykorzystać swojej przewagi. Doskonale interweniował Dostal. Gra była wyrównana, ale nie widzieliśmy zbyt wielu okazji. W 16. minucie Necas wyprzedził obronę i podał do Chlapika, który otworzył wynik meczu. Pod koniec tercji Czesi mieli przewagę liczebną. Pastrnak trafił w słupek, ale z drugiej strony Dostal świetnie obronił strzał Mosera.
Druga tercja lepsza w wykonaniu Szwajcarów, ale Dostal popisywał się znakomitymi interwencjami. W przewadze liczebnej Czesi mieli ogromną szansę, ale Pastrnak nie trafił do pustej bramki. W 37. minucie doszło do niefortunnego zdarzenia, Josi podał przed bramkę, a o Gugas zbił krążek do swojej bramki. Kilka chwil później Meier wykorzystał przewagę liczebną i Helweci schodzili na drugą przerwę prowadząc 2:1.
W 47 minucie hala wypełniona w większości fanami za naszej południowej granicy, eksplodowała entuzjazmem, ponieważ Czesi wyrównali. Hronek oddał strzał, który bramkarz Genoni obronił, ale… Krążek trafił do Chlapik, a ten podał go do Simkovi, który umieścił go za plecami bramkarza Genoniego. Radość Czechów nie trwała długo. Szwajcarzy szybko ponownie objęli prowadzenie. Suter ze strefy między bulikowej oddał strzał strefie, obrona nie zdążyła zareagować i szwajcarski napastnik pokonał Dostala. W 58 minucie zapanowała ogromna radość w ekipie naszych południowych sąsiadów. Necas doprowadził do wyrównania i… dogrywki. W dodatkowym czasie „nagłą śmierć” zadali Helweci. Kukan trafił pod poprzeczkę i Szwajcarzy zajęli drugie miejsce w grupie.
Szwajcaria – Czechy 4:3 D (0:1, 2:0, 1:2; 1:0)
0:1 Chlapik – Necas – Kampf (15:19)
1:1 Josi – Moser – Jager (36:53)
2:1 Meier – Josi – Hischier (38:37 w przewadze)
2:2 Simek – Chlapik –Necas (46:330
3:2 Suter – Moser – Meier (48:07)
3:3 Necas – Hronek – Pastrnak (57:54)
4:3 Kukan (61:49)
Kanada z kompletem zwycięstw
Kanada zdominowała mecz i odniosła zdecydowane zwycięstwo. Dzisiejszy pojedynek Davida z Goliatem zakończył się tak, jak można było przewidzieć. Kanada gra na bardzo wysokim poziomie i chociaż Francuzi walczyli z całych sił, nie mieli najmniejszych szans na wyrównaną grę z gigantem. Kolejne trzy punkty dla Kanady zdobył Connor McDavid, który umocnił swoją pozycję najbardziej produktywnym graczem turnieju.
Kanada – Francja 10:2 (3:1, 3:0, 4:1)
1:0 Wilson –Doughty – McDavid (8:41)
1:1 Douay – Addamo (8:54)
2:1 Toews – Crosby – Makar (9:33)
3:1 Stone (19:56 w osłabieniu)
4:1 Makar – McDavid – Crosby (32:10 w przewadze)
5:1 Celebrini (37:16 karny)
6:1 Crosby – Stone (37:35)
7:1 McDavid – Celebrini – Wilson (40:20)
7:2 Treille - Addamo – Crinon (41:28)
8:2 Horvat – Reinhart – Bennett (45:14)
9:2 Hagel – Mac Kinnon – Theodore (50:46)
10:2 Celebrini – Stone – Marmer (51:47 w przewadze)
Duńska niespodzianka
Początek Duńczyków wymarzony. Prowadzili 3:0, ale z biegiem czasu Łotysze dochodzili do głosu. Oni stwarzali sytuacje i w 27 minucie złapali kontakt. Chociaż zwycięstwo świętowała Dania, to ich rywale byli bardziej aktywni w ataku. Jednak zwycięzcom meczu wystarczyło dwadzieścia jeden strzałów, aby awansować na trzecie miejsce w tabeli. Natomiast Łotwa skomplikowała sobie drogę do fazy pucharowej. Zwycięzca będzie kolejnym przeciwnikiem reprezentacji Czech.
Dania - Łotwa 4:2 (3:1, 0:1, 1:0)
1:0 Olesen – Aagaard (0:23)
2:0 Aagaard – Wejse – Olesen (4:54 w przewadze)
3:0 Ehlers – Bjorkstrand - Lauridsen (16:28)
3:1 Zile – Jaks – Tralmaks (19:45 sygnalizowana kara)
3:2 Tralmaks – Zile – Girgensons (26:41)
4:2 Olesen – Lauridsen – Eller (57:38 do pustej)
Stefan Leśniowski










