Hokeiści GKS-u potrzebowali sześciu spotkań, by zagrać w półfinale. Ich rywal musiał rozegrać siedem potyczek z Torunianami. Za to jako pierwsi rozpoczęli półfinałowe boje.
Goście już w 26 sekundzie objęli w Satelicie prowadzenie po dobitce Partanena, ale podopieczni trenera Jacka Płachty natychmiast ruszyli do odrabiania strat. W roli głównej w szeregach Katowiczan wystąpił młody Jakub Hofman. 21-letni napastnik najpierw wykazał się sprytem w zamieszaniu podbramkowym, a później dobił uderzenie McNulty’ego. Unia wyrównała po strzale Kubesa, który po drodze odbił się jeszcze od Raca i zmylił Eliassona. GieKSa miała przewagę, ale w jej udokumentowaniu pomógł jej Partanen, który podał krążek wprost na kij Wronki, a ten nie zmarnował takiego prezentu. Gdy doświadczony Amerykanin Coatta podwyższył prowadzenie Katowiczan, wydawało się, że mają oni mecz pod kontrolą. Nic z tego, bo Fin Ahopelto zdobył kontaktową bramkę i emocje rozgorzały na nowo. Gospodarze w III tercji nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa, choć Oświęcimianie na 138 sekund przed końcem wycofali bramkarza.
GKS Katowice - Unia Oświęcim 4:3 (2:2, 2:1, 0:0)
0:1 Partanen – Soderberg - Peresunko (1)
1:1 Jakub Hofman - McNulty (5)
2:1 Jakub Hofman – McNulty - Coatta (10)
2:2 Rac – Kubes - Diukow (17)
3:2 Wronka (28)
4:2 Coatta - Runesson (33)
4:3 Ahopelto - Olsson Trkulkja (39)
GKS Katowice Eliasson - Runesson, Lundegard, Fraszko, Pasiut, Jonasz Hofman - Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka - Chodor, Hoffman, Koivusaari, Michalski, Bepierszcz - Maciaś, Dawid, Jakub Hofman, McNulty, Coatta.
Unia Lundin - Soderberg, Makela, Partanen, Trkulja, Peresunko - Morrow, Scarlett, Moutrey, Heikkinen, Ahopelto - Kubes, Diukow, Rac, Tyczyński, Prokopiak - Matthews, Mościcki, Krzemień, Galant, Kusak.
Stefan Leśniowski










