W porannych kwalifikacjach odpadli Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł, a próby pozostałych nie zwiastowały walki o czołówkę. konkurs wielkiej odmiany nie przyniósł, tak się wydawało. Cała czwórka Polaków skakała w zasadzie w jeden punkt - Wąsek uzyskał 118 m, Kot - 120 m, Stoch - 119,5 m, a Tomasiak 119 m. Paradoksalnie najwyżej sklasyfikowany został ten, który skoczył najkrócej, czyli Wąsek, na 21 miejscu. Pozostali zajęli miejsca: Tomasiak 24., Stoch 28., a Kot 29.
Przedziwne rzeczy działy się na skoczni. Wiatr dyktował warunki i przepuszczał do TOP 30 kogo chciał. Tym sposobem do drugiej serii nie weszli m.in. Ryoyu Kobayashi czy Daniel Tschofenig. Domen Prevc z kolei zajął 9. miejsce. Po pierwszej serii prowadził ... Tomofumi Naito. Japończyk poleciał 131,5 metra i wyprzedzał Anże Laniska oraz Anttiego Aalto. Za chwile okazało się, ze nie będzie drugiej serii i tym samym po pierwsze w karierze zwycięstwo Tomofumiego Naito!
Stefan Leśniowski










