08.02.2026 | Czytano: 448

MPJ. Jedna tercja to za mało

Nowotarżanie zaczęli wyśmienicie, ale w 20 minutach wystrzelali ostrą amunicję.



 
Pierwsza tercja była pod ich dyktando. Oddali więcej strzałów niż rywal na bramkę. Strzelasz, zdobywasz gole.  Po 20 minutach górale prowadzili 4:2 i szkoleniowiec przyjezdnych uznał, iż trzeba zmienić bramkarza. Nowy człowiek stanął między słupkami od początku drugiej tercji i miejscowi mieli problemy ze zmuszeniem go do kapitulacji. Tymczasem jego koledzy z pola mozolnie odrabiali straty. Na zero wyszli na koniec drugiej odsłony, a w połowie  trzeciej objęli dwubramkowe prowadzenie. W 56 minucie szkoleniowiec Podhala wycofał bramkarza i ten  manewr kosztował jego zespół utratę kolejnego gola.
 
MMKS Podhale Nowy Targ –  JKH GKS Jastrzębie 4:7 (4:2, 0:2, 0:3)
1:0 W. Węglarczyk – Błach (3:50)
1:1 Zając – Osiadły (5:49)
2:1 Melniczuk (14:30)
3:1 Błach (14:37)
3:2 Kuzak- Midzierski (18:04 w przewadze)
4:2 Żółtek  - Czyrkin – Melniczuk (19:54)
4:3 Midzierski – Czyż (27:07)
4:4 Zając – Osiadły – Antolak (36:19)
4:5 Osiadły – Zając (42:11)
4:6 Wojciechowski – Onak – Zając (55:11)
4:7 Onak – Zając – Osiadły (57:56 do pustej)
MMKS Podhale: Odrzywołek - Sawczanka, W. Węglarczyk, Melniczuk, Żółtek, Czyrkin - Gudych, K. Gach, Rusnak, Jastrzębski, Błach – Kopytko, Zaręba, Tkaczenko, Kolendowicz.  Trener Grzegorz Brejta.
JKH: Szczęsny (20:00 Michalski) – Iliuchin, Górny, Chodubski, Antolak, Pasoń – Midzierski, Muzyka, Breske, Czyż, Onak – Wojciechowski, Osiadły, Zając, Majchrzak, Robakiewicz – Kuzak. Trener Mariusz Bernacki.
 
Stefan Leśniowski
 
 

Komentarze







reklama