Kłopoty kadrowe nie są sprzymierzeńcem „Szarotek”. Trudno rywalizować z zespołem, który miał w składzie cztery formacje bez jednego obrońcy. Do tego w ekipie z Janowa aż roi się od graczy z obcym paszportem. Zwycięstwo Podhalan byłoby niespodzianką sporego kalibru. Do takiej nie doszło. Siła złego na jednego – można powiedzieć, w sytuacji, gdy na kogoś spadają niepowodzenia.
Naprzód Janów Katowice - MMKS Podhale Nowy Targ 6:0 (2:0, 3:0, 1:0)
1:0 Kasceczka – Panasiuk – Y. Saroka ( 12:54 w przewadze)
2:0 Romanenko – Zberek (13:37)
3:0 Golik – Zielosko (26:35)
4:0 Panasiuk – Y. Saroka (28:48)
5:0 Y. Saroka – Panasiuk – Nikolajewicz (34:22)
6:0 Vadocz – Romanenko (48:24)
Naprzód: I. Saroka – Hanuta, Kasceczka, Y. Saroka, Nikolajewicz, Panasiuk – Szlomski, Romanenko, Vadocz, Ustynow, Zberek – Kozlowski, Zielosko, Golik, Skrodziuk, Svitac – Stępień, Ksiondz, Savicz, Gruca. Trener Grzegorz Klich.
MMKS: Źrebiec –Nykaza, Gercyk, Bryniarski, Błach, Bury - Sawczanka, Miszczyszyn, K. Gach, S. Michalski, Siuty - Węglarczyk, Gudych. Trener Jarosław Różański.
Stefan Leśniowski










