Tego gracza trzeba było zatrzymać, a nie rezygnować z niego. Teraz, gdy nikt go nie chce wraca z podkulonym ogonem. Długo szukał pracodawcy, ale nie znalazł. No to znaleźli się dobrzy wujkowie. Kto rządzi tym klubem?! Jak tylko ktoś znajdzie klub, to szybko odpłynie, a oni brną w to dalej.
Stefan Leśniowski










