15.02.2022 | Czytano: 2139

ZIO. Przerażający krzyk po upadku. Środkowy palc Rosjanina. Niespodzianki w turnieju hokejowym.

AKTUALIZACJA 2 Kolejny dzień na olimpijskich arenach w Pekinie dobiega końca. Biało – czerwoni nie powiększyli medalowego dorobku. Ich starty przeszły bez echa



 
Upadek tuż przed metą
 
Polki Karolina Bosiek, Natalia Czerwonka oraz Magdalena Czyszczoń zajęły ostatnie ósme miejsce. W finale D pojechały wolniej niż Białorusinki, od których wcześniej były szybsze w ćwierćfinale.
Drużyna Japonii przegrała finał rywalizacji kobiet w łyżwiarskim biegu na dochodzenie podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie ze względu na upadek jednej z zawodniczek na finiszu. Japonki znakomicie zaprezentowały się w ćwierćfinale bijąc w nim rekord olimpijski, przez co wyrosły na faworytki walki o złoto. Wygrały pewnie półfinał, a w finale zmierzyły się z Kanadyjkami, które są liderkami Pucharu Świata. Bieg przebiegał lepiej dla Azjatek, które cały czas prowadziły, chociaż różnica wynosiła niewiele, bo kilkadziesiąt setnych sekundy. Nana Takagi popełniła jednak błąd i upadła. Nic poważnego jej się nie stało, wstała i dotarła do mety, ale złoto przepadło. Bieg wygrała drużyna Kanady poprawiając na dodatek czasem 2:53.44 rekord olimpijski. Brąz po wygranej z Rosjankami dla Holenderek, co pewnie uznają za rozczarowanie.
 
Wicemistrzowie olimpijscy za burtą
 
Hokeiści reprezentacji Niemiec nie zagrają w ćwierćfinale. W meczu barażowym sensacyjni wicemistrzowie olimpijscy z Pjongczangu niespodziewanie ulegli Słowakom.
Od połowy pierwszej odsłony  uwidoczniła się przewaga Słowaków, która  została udokumentowana gole.  Niemcy wrócili do gry, ale… Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga tercja. Słowacja, w ciągu dwóch minut (27.01 i 28.45) zadała dwa nokautujące ciosy swojemu przeciwnikowi. Okazałe zwycięstwo Słowacy przypieczętowali dwie minuty przed końcem meczu.

Słowacja - Niemcy 4:0 (1:0, 2:0, 1:0)
 
W drugim barażowym meczu debiutująca w igrzyskach  Dania pokonała Łotyszów.  Spotkanie było wyrównane. Po 40 minutach był remis 2:2.  W 12 sekundzie ostatniej odsłony na ławkę kar powędrował Darzins. Grę w przewadze Duńczycy zamienili na gola, który – jak się okazało – był zwycięski. W końcówce Łotysze wycofali bramkarza, ale ten manewr nie przyniósł im wyrównania.  
 
Dania - Łotwa 3:2 (1:1, 1:1, 1:0)
 
Historyczny krach
 
Taki tytuł zamieścił i.sport.cz, po porażce ich zespołu ze Szwajcarią.   Czesi  po raz pierwszy w historii zakończyli turniej olimpijski  przed ćwierćfinałem. Nasi południowi sąsiedzi 4 minuty przed końcem, przegrywając 1:4, wycofali bramkarza i zdołali zdobył gola. Czervenka pięknym strzałem w okienko krótkiego słupka. Już do końca grali bez bramkarza, ale już nie potrafili nic zdziałać.
 
Czechy - Szwajcaria 2:4 (1:2, 0:1, 1:1)
 
Kanada - Chiny 7:2 (2:1, 3:1, 2:0)
 
Pary ćwierćfinałowe: USA - Słowacja Szwecja - Kanada,  Finlandia – Szwajcaria,  Rosyjski Komitet Olimpijski - Dania
 
Pokazał środkowy palec
 
W półfinale drużynowego wyścigu mężczyzn  zawodnicy Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego rywalizowali ze Stanami Zjednoczonymi.  Rosjanie w składzie Daniił Aldoszkin, Sergiej  Trofimow i Rusłan Zakharow wygrali bieg, a ten pierwszy po przekroczeniu linii mety pokazał do kamery dwa środkowe palce. Amerykanie ostatecznie zajęli trzecie miejsce po zwycięstwie w finale B nad Holandią.
Za to w finale A reprezentacja Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego przegrała z Norwegią. Po złote medale sięgnęli Hallgeir Engebraaten, Peder Kongshaug i Sverre Lunde. Zachowanie rosyjskiego 21-latka wzbudziło bardzo negatywne emocje w sieci. Na razie łyżwiarze rosyjskiego komitetu mogą cieszyć się ze srebrnego krążka, ale niewykluczone, że zostaną zdyskwalifikowani właśnie ze względu na gesty Daniiła Aldoszkina. Internauci przypominają, że Sjinkie Knegt został z tego samego powodu zdyskwalifikowany z mistrzostw Europy w 2014 roku i stracił brązowy medal.
 
Krzyk było słychać nawet w telewizji
 
Szwajcarka Corinne Suter została mistrzynią olimpijską w zjeździe w narciarstwie alpejskim w zimowych igrzyskach w Pekinie. Zawody zostały jednak przyćmione przez bardzo groźny upadek Francuzki Camille Cerutti. Ta upadła w jednym z zakrętów i nie wyglądało to na bardzo groźną sytuację. Zawodniczkę jednak zaczęło obracać, a z trasy dobiegały przeraźliwe krzyki które słychać było nawet w przekazie telewizyjnym. Francuski Komitet Olimpijski napisał na Twitterze: "Po upadku Camille Cerutti doznała zerwania więzadła krzyżowego przedniego i urazu łąkotki przyśrodkowej prawego kolana. Zostanie jak najszybciej przetransportowana do Francji".
 
Złoto mimo karnej rundy
 
Niesamowicie emocjonująca była sztafeta biathlonistów. Po złoty medal sięgnęli Norwegowie i to mimo jednej karnej rundy. Norwegowie startowali w składzie Sturla Holm Laegreid, Tarjei Boe, Johannes Thingnes Boe, Vetle Sjaastad Christiansen. Karną rundę swojej drużynie zafundował ten pierwszy. Srebro wywalczyli Francuzi w składzie: Fabien Claude, Emilien Jacquelin, Simon Desthieux i Quentin Fillon Maillet. Ta ekipa 9 razy dobierała, ale ustrzegła się karnej rundy. Do Norwegów stracili 27,4 s. Brązowy krążek zdobyła drużyna ROK, której biathloniści zaliczyli 2 karne rundy. Strata do złota to 45,3 s.
 
Polacy tłem
 
Joergen Graabak po raz drugi w karierze wywalczył złoty medal w konkursie indywidualnym kombinacji norweskiej. Poprzednio Norweg był mistrzem olimpijskim w 2014 roku w Soczi. Srebro wywalczył jego rodak Jens Luraas Oftebro, a brąz Akito Watabe (Japonia). Polacy wypadli słabo. Szczepan Kupczak w biegu zgodnie z przewidywaniami stracił po skokach, finiszując na 35. pozycji. Andrzej Szczechowicz utrzymał 45. miejsce, ale nie było to wielką sztuką.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze









reklama