11.01.2020 | Czytano: 2026

PHLK: Ach te końcówki

- Jestem dumny z dziewcząt, że na równi grają z rywalkami, które są lepsze w przekroju całego sezonu – mówi trener Podhala, Zbigniew Podlipni.

Nowotarżanki rozpoczęły od prowadzenia, po składnej akcji. Radość nie trwała długo. Odpowiedź krakowianek była bardzo szybka. Kolejne minuty to wyrównana walka. Zespoły miały swoje okazje, by objąć prowadzenie, ale uczyniły to krakowianki, 52 sekund przed przerwą. Zaraz po niej Pierwoła doprowadziła do wyrównania. Kolejne minuty to zacięta walka o każdy centymetr lodowiska. Żadnej drużynie do 58 minuty nie udało się umieścić krążka w bramce. Dokonały tego, w samej końcówce, gospodynie. Kolejny raz były blisko, ale… Te końcówki.

- Jestem dumny z dziewcząt – mówi trener Zbigniew Podlipni. – Dziewczęta rozegrały dobry mecz. Zostawiły serce na lodzie. Powtarzam, jestem z nich dumny, że na równi grają z rywalkami, które są lepsze w przekroju całego sezonu. Znowu w końcówce straciliśmy gola na wagę trzech punktów. Może to się kiedyś odwróci i my będziemy wygrywać końcówki.

Cracovia 1906 – MMKS Podhale Nowy Targ 3:2 (2:1, 0:1, 1:0)
0:1 Raducka – Pierwoła – Leśniowska ( 7:18)
1:1 Solorz (9:05)
2:1 Solorz – Niechwiej (19:08)
2:2 Pierwoła (20:50)
3:2 Szeląg (57:02)
Cracovia: Oleksa – Isztok, Mroczka, Baran, Niechwiej, Solorz – Smach, E. Synowiec, Szeląg, A. Kobylańska, Hajduk – Nowicka, Ziółkowska, F. Kobylańska, Suchoń, Olszewska - Szeliga, Barcik, Łabędź, Mirek. Trener Stanisław Cieślak.
Podhale: Furtak (Czubiak) – Paprocka Maciaś, Jarkiewicz, Podlipni, Leśnicka, Florek – Grzybek, Szopińska, Leśniowska, Pierwoła, Raducka – Mroszczak, Bukowska. Trener Zbigniew Podlipni.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama