01.11.2019 | Czytano: 3447

Byli chłopcy, byli, ale się minęli

„Żyjemy tak długo, jak długo żyje pamięć o nas”. Do takiej refleksji dochodzimy w pierwsze listopadowe dni.

By ominąć słowo „śmierć” Andrzej Bachleda Curuś w swoim tomiku wspomnień „Taki szary śnieg” napisał: „Byli chłopcy, byli, ale się minęli.

Dzień Wszystkich Świętych jest zadumą nad tajemnicą życia i śmierci. Sąsiaduje w kalendarzu liturgicznym z Dniem Zadusznym (2 listopada), stanowiącym wspomnienie wszystkich zmarłych.

Minione dwanaście miesięcy nie oszczędziło hokejowej braci. Tych, którzy grali z koszulce z szarotką na piersi i tych, którzy ich trenowali.

Straty zaczęliśmy liczyć już w grudniu. Pożegnaliśmy wtedy Rafała Selegę, niezwykle zdolnego hokeistę, który za czasów Ewalda Grabowskiego występował w Podhalu. Zmarł 17 grudnia, mając 41 lat!

A oto kolejni:

Franciszek Klocek – 9-krotny mistrz Polski w barwach Podhala. Od ponad 30 lat był trenerem. O tym zawodzie wiedział niemal wszystko. Zmarł 3 stycznia, mając 73 lata.

Ludek Bukacz – czeski hokeista, trener reprezentacji Polski, w której trzon stanowili gracz „Szarotek”. Zmarł 20 kwietnia, w wieku 84 lat.

Tadeusz Vogel – wychowanek Podhala, grający w Sanoku. Odszedł 7 lipca w wieku 63 lat.

Stanisław Nowobilski - wychowanek Podhala, który ostatnie lata spędził w Stanach Zjednoczonych. Z „Szarotkami” zdobył tytuł mistrza kraju w sezonie 1972/73. Miał 65 lat, gdy 21 sierpnia zamknął oczy na zawsze.

Janusz Hajnos – olimpijczyk, uczestnik mistrzostw świata, mistrz kraju. Zmarł 29 sierpnia, mając 51 lat.

Milan Skokan – słowacki hokeista, trener Podhala, SMS w Sosnowcu. Miał 72 lata i ani na moment nie rozstawał się z lodową taflą. Ostatni pracował z żeńską drużyną. Zmarł 2 października.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama