04.07.2019 | Czytano: 15519

PHL bez „Szarotek”? Czarny scenariusz coraz bardziej realny

Trudno wyobrazić sobie PHL bez „Szarotek”, ale ten czarny scenariusz możliwy jest do zrealizowania. Do uregulowania wszystkich zaległości działacze mają czas do 15 lipca.

Najprawdopodobniej PHL ruszy 15 września. Tak przynajmniej wynika z roboczego terminarzu, który został przesłany do klubów.
Oficjalnie kalendarz zostanie ogłoszony nieco później, a to dlatego, że nie został zakończony proces licencyjny. Działacze centrali twierdzą, że tym razem ma być rygorystycznie przestrzegany. Na dzisiaj Podhale Nowy Targ, Energa Toruń i PKH Gdańsk (dawna Automatyka) nie otrzymały uprawnień do gry. Mają czas do 15 lipca.

Główną przyczyną braku licencji dla Podhala jest zadłużenie finansowe. Zaległości wynoszą prawie 0,5 mln zł. Władze klubu zaapelowały do radnych Nowego Targu, by miasto wsparło milionem zł. Czy „banieczka” rozwiąże wszystkie bolączki „Szarotek”?. Na horyzoncie nie ma sponsora z prawdziwego zdarzenia, który za odpowiednią kwotę wskoczył na tytularnego. Kilku zawodników pożegnało się z Podhalem, szukając stabilniejszych pracodawców. Natomiast trzynastu zawiadomiło PZHL, że klub ma zaległości i tym samym trudno marzyć o pozwoleniu na grę. Trudno wyobrazić sobie PHL bez „Szarotek”, ale ten czarny scenariusz możliwy jest do zrealizowania.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama