27.04.2019 | Czytano: 1537

Wyścig na dochodzenie

Wyścig na dochodzenie – tak można określić półfinałowe spotkanie o mistrzostwo Polski młodzików Podhala z Naprzodem.

Niestety tym goniącym cały czas byli nowotarżanie. Gdy już „siedzieli” na plecach rywalowi, ten kolejny raz odskakiwał im na dwie bramki. Nie udała się pogoń, mimo iż w końcówce wycofali bramkarza i grali z przewagą dwóch graczy.

„Szarotki” świetnie rozpoczęły spotkanie. W 4 minucie objęły prowadzenie, gdy grały w przewadze. Szlembarski znalazł sposób na pokonanie golkipera janowian. Niespełna 4 minuty później Naprzód doprowadził do wyrównania, również wykorzystując grę w liczebnej przewadze. W 12 minucie górale, w odstępie 9 sekund stracili dwa gole, w tym jednego z karnego. 34 sekundy przed syreną kończącą pierwszą tercję ponownie górale wykorzystali grę w przewadze. Autorem gola był Michalski.

Na początku drugiej tercji janowianie odzyskali dwubramkowe prowadzenie. W 30 minucie Szlembarski kolejny raz wykorzystał liczebną przewagę, ale chwilę później przeciwnik zrobił to samo. Nowotarżanie nie pasowali i na początku trzeciej tercji kolejny raz złapali kontakt z rywalem (gol Nykazy). Wyścig Podhala na dochodzenie nadal trwał. Janowianie kolejny raz odskoczyli na dwa gole, lecz Trzebunia znowu zbliżył zespół na jednobramkową stratę. Na minutę przed końcem górale wycofali bramkarza, grali w piątkę przeciwko trójce rywali, mieli szanse na doprowadzenie do wyrównania, ale… Nie udało się i jutro z bytomską Polonią walczyć będą o brązowy medal.

- Chłopcy zostawili serce na lodzie i to jest jedyna osłoda tej porażki.  Pokazali góralski charkter - podsumował Maciej Klimowski.

MMKS Podhale Nowy Trag – Naprzód Janów 5:6 (2:3, 1:2, 2:1)
Bramki dla Podhala: Szlembarski 2, Michalski, Nykaza, Trzebunia.
Podhale: Klimowski – Szlembarski, Słowakiewicz, Jarczyk, Michalski, Trzebunia – Sarniak, Sulka, Nykaza, Długopolski, Malasiński – Bury, Gawron, Pudzisz, Sokół, Łojas – Rączka, Luberda.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama