17.03.2019 | Czytano: 2337

IV liga: Emocje do ostatnich minut w spotkaniu Szaflar. Falstart w Gorlicach. (+ tabela)

AKTUALIZACJA (Limanovia - Szaflary) Limanovia zrewanżowała się Szaflarom za porażkę z poprzedniej rundy, wygrywając spotkanie na własnym stadionie rzutem na taśmę. Bardzo dobre pierwsze 45 minut w wykonaniu przyjezdnych i ambitną postawę w dążeniu do wyrównania zniweczył kapitalny strzał Jacaka w samo okienko bramki w 93 minucie. Ciężko zdobywać bramki bez ofensywnych zawodników. Cała siła rażenia Watry z poprzedniej rundy nie wystąpiła w dzisiejszym wyjazdowym spotkaniu z Glinikiem.

 Pierwsza odsłona zdecydowanie pod dyktando przyjezdnych. Szaflarzanie bardzo mądrze ustawiali się na boisku, niwelując zapędy ofensywne Limanovii. Praktycznie poza dwoma sytuacjami gospodarze nie byli w stanie zagrozić bramce Żuka. Goście największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry. Wszystkie piłki bite z rzutów wolnych siały popłoch w szeregach gospodarzy. Bardzo dobrze wyglądała również gra z klepki w trójkowym rozprowadzaniu piłki, jednak to co imponowało w pierwszej odsłonie to ilość przechwytów szaflarzan w środkowej strefie boiska.
Druga połowa zgoła odmienna od pierwszych 45 minut. Limanovia udowodniła, że jej miejsce w lidze nie jest przypadkowe. Szaflarzanie nie byli już tak dokładni w kryciu zostawiając gospodarzom sporo miejsca. Rozpędzona Limanovia stwarzała dogodne okazje, choć ofensywne przysposobienie narażało ich na kontry. W szybkim ataku świetnie czuł się wprowadzony na murawe F. Kamiński – zdobywca wyrównującego gola. Trzy punkty gospodarze dosłownie wyrwali w doliczonym czasie gry po niesamowitym trafieniu z dystansu.

Momenty były:
6 – Dobra piłka w pole karne do Pachowicza. Żuk przytomnie wyszedł z bramki i uprzedził napastnika interweniując nogami.
10 – Mocno bita piłka z okolic 40 metra minęła wszystkich łącznie z bramkarzem gospodarzy, który wpadł na jednego ze swoich obrońców. Dosyć przypadkowo piłka odbiła się od gracza gości i Limanovia wyjaśnia zagrożenie.
20 – Strzał z rzutu wolnego sprawił problemy Bombie. Piłka wypiąstkowana wysoko nad poprzeczką.
24 – Żuk mocno wykopał piłkę z rąk, ta skozłowała dwukrotnie trafiając do P. Kamińskiego. Napastnik bez zastanowienia huknął z woleja, niestety nad bramką.
31 – P. Kamiński ładnie zatańczył z obrońcą schodząc ze skrzydła w pole karne. Strzał z ostrego kąta ląduje jednak wyłącznie na bocznej siatce.
39 – Skrzydłowy Limanovia wparował bezpardonowo w pole karne rywala. Chciał wystawić partnerowi piłkę jak na tacy na piąty metr ale Żuk kapitalnie wyczuł jego intencje przecinając podanie.
44 – Kolejna mocna piłka ze stałego fragmentu gry z połowy boiska. Stawicki z bliska zmienił tor lotu futbolówki ale tym razem Bomba wyciągnął się jak struna i końcami palców paruje na róg.
57 – Jacak bezpośrednio z rzutu wolnego metr nad poprzeczką.
62 – F. Kamiński powalczył ambitnie o piłkę w szesnastce, płaski strzał wybrania Bomba.
66 – Pachowicz obrócił się na ósmym metrze i strzelił z lewej nogi. Żuk intuicyjnie broni nogami w tej stuprocentowej okazji!
71 – Ostro bite dośrodkowanie z rzutu rożnego ląduje na głowie Nowaka. Petarda z głowki mija minimalnie lewy słupek bramki.
75 – Prostopadłe podanie otworzyło sytuacje sam na sam snajperowi Limanovii. Ten minął Żuka, ale w ostatniej chwili powracający obrońcy wybili piłkę z linii bramkowej.
81 – Co za okazja! Strzał głową z ósmego metra po rzucie rożnym kapitalnie wybrania Bomba!
82 – GOL 1:0! Momentalnie piłka przeniosła się na przeciwległy narożnik boiska. Dośrodkowanie, zgranie głową i Pachowicz z najbliższej odległości pokonuje Żuka.
88 – F. Kamiński oddaje kolejną próbę. Kąśliwy strzał ponownie dobrze paruje Bomba.
90 – GOL 1:1! Flooooorian Kamiński! Mimo rozpaczliwej interwencji Bomby po strzale Kamińskiego piłka wpada do siatki.
90 +3 – GOL 2:1! Niesamowity obrót spraw. Strzał życia oddaje Jacak. Gracz gospodarzy huknął w samo okienko bramki z dwudziestego metra.

Limanovia Limanowa – LKS Szaflary 2:1 (0:0)
1:0 Pachowicz 82 po rożnym
1:1 F. Kamiński 90
2:1 Jacak 90+3
Limanovia:Bomba – Witek, Orłowski, Nowak, Mus, K. Filipek, Chlebda (78 Plata), Krzyżak (60 Matras), Pachowicz, Jacak, Kurczab (58 P. Filipek)
Szaflary:Żuk – Hreśka, K. Kantor, Baboń, Topór, Rusnak (66 Żółtek), Stawicki, Wojtanek, Lubelski (55 F. Kamiński), Dudzik, P. Kamiński

Kartki wykluczyły dziś z gry Kołbona i Świerzbińskiego. Do treningów wrócił Pazurkiewicz, jednak wciąż nie jest gotowy do występów w lidze. Drobne kontuzje nie pozwoliły na występ w dzisiejszym spotkaniu Czubinowi, Kuchcie i Janasikowi. Młody zespół nie był piłkarsko gorszy od Glinika, który wypunktował białczan piłkarskim sprytem – wykorzystując sprzyjający im w drugiej odsłonie wiatr. Dwie dobrze bite piłki, dwukrotne dołożenie głowy w polu karnym i Watra mogła zapomnieć o punktach.
- Wiedzieliśmy, że zabraknie w naszych szeregach kluczowych graczy. Mimo wszystko młodzi zawodnicy spisali się dziś naprawdę dobrze, a wyjazd do Gorlic będzie dla nich cennym doświadczeniem, które zaowocuje w przysżłości. Dziś na boisku karty rozdawała aura. Pierwszą połowę graliśmy z wiatrem, nie wykorzystaliśmy tego atutu, w przeciwieństwie do rywala. - podsumował trener Watry Marcin Manelski.

Momenty były:
12 – Wiatr uprzykrza życie zawodnikom. Piłka wybita z piątki zatrzymuje się w powietrzu na środku boiska i praktycznie wraca pod pole karne...
26 – Pierwsze poważne zagrożenie ze strony przyjezdnych, jednak futbolówka po strzale z dystansu mija bramkę.
57 – GOL 1:0! Santiago posyła piłkę z rzutu wolnego w obręb szesnastki. Pojedynek w powietrzu wygrywa Szary i zdobywa pierwszą bramkę dla Glinika w tej rundzie.
60 - GOL 2:0! Kulka dorzuca ostro z narożnika boiska wprost na głowę Krzysztonia. Celny strzał nie pozostawił szans Tomasikowi.
84 – Druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka po zagraniu ręką Krzysztonia.
87 – Watra przycisnęła zdecydowanie grający w osłabieniu Glinik. Mało brakło aby Misiura zamknął dobre dośrodkowanie Rabiańskiego.

Glinik Gorlice – Watra Białka Tatrzańska 2:0 (0:0)
1:0 Szary (Santiago) 57 głową po wolnym
2:0 Krzysztoń (Kukla) 61 głową po rożnym
Glinik: Różalski – Olszanecki, Szary, Dyląg, Martuszewski, Krzysztoń, Skrzypniak, Gogola (90 Brach), Kukla (78 Gomulak), Dziedzic (90 Setlik), Santiago (78 Guilherme)
Watra: Tomasik – Kostrzewa, Bartos, Kosturko, Misiura, Dziubas, Bałos, Leżoń (77 Rabiański), Kurnyta, Zając, Rzadkosz

Olimpia Pisarzowa - Lubań Maniowy 0:3 - walkower

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Poprad Muszyna

16

40

32-12 (20)

2

Unia Tarnów

16

38

34-10 (24)

3

Limanovia Limanowa

16

37

34-15 (19)

4

Sandecja II Nowy Sącz

16

28

30-18 (12)

5

Orkan Szczyrzyc

16

27

25-21 (4)

6

Watra Białka Tatrzańska

16

26

33-30 (3)

7

Barciczanka Barcice

16

22

21-26 (-5)

8

Glinik Gorlice

16

21

18-29 (-11)

9

GKS Drwinia

16

20

22-26 (-4)

10

Lubań Maniowy

16

19

18-17 (1)

11

Okocimski KS Brzesko

15

19

18-22 (-4)

12

LKS Szaflary

16

17

15-28 (-13)

13

Tarnovia Tarnów

15

16

16-22 (-6)

14

Bocheński KS

16

16

21-30 (-9)

15

Dunajec Zakliczyn

16

15

24-32 (-8)

16

Olimpia Pisarzowa

16

2

11-34 (-23)

Olimpia Pisarzowa wycofała się z rozgrywek po rundzie jesiennej

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama