Transfer był bezgotówkowy, Lubań gwarantował sobie jedynie 20% od ewentualnego kolejnego transferu Piszczka.
„Według Sandecji SA, Filip Piszczek istotnie zmienił barwy klubowe poprzez transfer gotówkowy, ale stało się to już wcześniej, właśnie w okresie przekształceń właścicielskich. Sandecja stoi na stanowisku, że zapłaciła 125 tysięcy złotych za transfer Filipa Piszczka z MKS-u Sandecji do Sandecji SA. To zaś oznacza, że Lubań oczywiście powinna się ubiegać o pieniądze, ale od stowarzyszenia, a nie spółki i o 25, a nie 80 tysięcy złotych.” – czytamy w weszlo.com.









