28.07.2018 | Czytano: 2231

Małe derby w sparingu

Zazwyczaj kiedy oglądamy naprzeciw siebie ekipy z Białki tatrzańskiej i Maniów emocji nie brakuje. Dzisiejszy pojedynek nie toczył się jednak o punkty ale dla zawodników miał być jedną z szans przekonania do siebie trenerów, a także posłuzył jako kolejny etap przygotowań do ligowych zmagań.

Klarownych sytuacji z obu stron nie było zbyt wiele. Watra nie miała dziś wielkiego zaplecza rezerwowych, w Lubaniu brakuje jeszcze perfekcji w zrozumieniu się na boisku. Brakowało dobrych decyzji przy ostatnim podaniu, co kończyło sporo akcji spaleniem na panewce. Pewnym punktem na boisku obaj bramkarze – przez których często z dużym zaufaniem rozprowadzano piłkę od defensywy. Pomimo kapitalnej parady uderzenia z dystansu, Artur Świerad nie miał szans przy dobitce Misiury, który ustalił wynik tego test meczu. Na boiskową dyspozycję zawodników niewątpliwie wpływ mają ciężkie treningi oraz intensywność pracy, z czasem gra nabierze płynności. Póki co najważniejszą kwestią jest uzupełnienie kadry, z powodów osobistych nie zobaczyliśmy dziś kilku graczy z Białki Tatrzańskiej. W Lubaniu wiele nowych twarzy, zawodnicy testowani i wychowankowie mieli okazję dziś przekonać do siebie trenera Ligudzińskiego.

Watra Białka Tatrzańska – Lubań Maniowy 1:0 (0:0)
Bramka: Misiura 65
Watra: Możdżeń – Gąsiorek, Dziubas, testowany I, Rabiański, Kurnyta, Misiura, Dobranowski, Lewicki, Świerzbiński, testowany II – Piątek, Budz, Kapłon
Lubań: Świerad – Gorlicki, Zagata, Kasica, Ziemianek, testowany I, Noworolnik, Zagata, Górecki, testowany II, testowany III – Kasperczyk, Jandura, M. Sikora, Chryc, Wach, Janczy, D. Budz, testowany IV

kk/

Komentarze







reklama