Dotyczy to zwłaszcza obrońców, bo to oni zbierają głową wrzucane w pole karne piłki. Umieją się ustawić, zastawić, powalczyć w powietrzu i wyprzedzić przeciwnika. Często wygrywają większość pojedynków powietrznych. Bardzo efektowne i często efektywne są zagrania piłki głową. Tej części ciała często używa się po dośrodkowaniach z gry, bądź po wolnych i rzutach spod chorągiewki. W polu karnym ważne jest, by obrońca kryjący potrafił wyprzedzić strzelca.
Trzeba nie tylko umieć grać głową, ale przede wszystkim z głową. Wiele zależy od nastawienia mentalnego i doświadczenia, opanowania na boisku huśtawki nastrojów. W sporcie ważna jest taktyka i umiejętność jej realizowania. To w dużym stopniu zależy od rozumu piłkarzy, od ich inteligencji. Drużyna, która potrafi zagrać, jak to się mówi potocznie „ z głową”, perfekcyjnie potrafi wykorzystać słabość przeciwnika. Niestety gry bez głowy nie brakowało, co frustrowało zawodników, trenerów i kibiców, a często wywoływało salwy śmiechu, z powodu nieprzewidywalnych zagrań. Bywało też tak, że udzielały się złe emocje, które dekoncentrowały i pociągały za sobą nieodpowiedzialne zachowania w postaci fauli lub dyskusji z sędziami.
Wyskoczyć wyżej niż przeciwnik
Większość z 804 goli, jakie padły w klasie A, zdobyta została nogą, tylko 72 razy (9%) piłka wpadała do siatki po zagraniach głową. Najwięcej goli – 10 - zdobyli piłkarze z Łopusznej, czyli 15% wszystkich zdobytych goli. Jednego gola mniej Czarni (16,4%). Najmniej Jordan, Podgórki i Szarotka -2.
Najwięcej goli po strzałach głową straciła Babia Góra – 10 (16,9 straconych ogółem bramek), Czarni o jedną bramkę mniej (14,8%), a osiem piłek wpadło do siatki Skalnych (15,1%). Wierchy nie pozwoliły przeciwnikom ani razu zdobyć gola po zagraniu głową.
Najlepiej „głową” grał Jakub Maciasz (Przełęcz). 6 razy po jego główce piłka wpadała do siatki. O dwa trafienia mniej zaliczył Stanisław Gołdyn (Lubań).
Watra była ekipą zdecydowanie bardziej skuteczną w powietrzu niż Lubań. Białczanie łącznie głową zdobyli aż 10 bramek, maniowianie zaledwie dwie. Łączna zdobycz trafień głową to ponad 11% z sumy 107 goli uzyskanych przez oba zespoły, z czego 83 % to zasługa graczy z Białki Tatrzańskiej.
W V lidze 21 główek znalazło drogę do siatki. Przy łącznej sumie 295 goli zdobytych przez nasze drużyny daje to 7%. Niepodważalny prym w kwestii dominacji w powietrzu zyskała Jarmuta. Szczawniczanie łącznie po zagraniu głową umieścili piłkę w siatce aż 11 razy. Daje to ponad 52% z wyniku czterech zespołów.
Najlepiej główkujący
III liga
3 gole – Błażej Cyfert i Damian Mrówka
2 – Artur Pląskowski
IV liga
4 - Sebastian Gąsiorek (Watra)
3 - Konrad Buć (Watra)
2 - Sylwester Kurnyta (Lubań)
V liga
5 - Damian Mrówka (Jarmuta)
4 – Kamil Kuziel (Jarmuta)
Klasa A
6 goli - Jakub Maciasz (Przełęcz)
4 - Stanisław Gołdyn (Lubań)
3 – Krystian Żuchowski (Czarni), Rafał Potrząsaj (Skalni).
2- Jakub Kasperczyk (Zakopane), Sebastian Adamczyk (Lubań), Daniel Mikołajczyk (NKP II), Mateusz Dworszczak (Orawa), Wiaczesław Pachabut (Wierchy), Bartłomiej Traczyk (Wierchy).
Stefan Leśniowski
Krzysztof Kościelniak (IV i V liga)










