Włodarze klubu byli zadowoleni z pracy nowotarżanina, który z zespołem wywalczył szóste miejsce. Tymczasem wizje klubu zmieniły się w ciągu ostatnich trzech dni. Dla trenera głównym celem był awans do trzeciej ligi w nadchodzącym sezonie. W tym celu potrzebne były wzmocnienia. Nie doszło do nich, bo wycofał się sponsor i w poniedziałek doszło do rozwiązania umowy za porozumieniem stron między szkoleniowcem a pracodawcą.
- Chciałem bić się o awans, lecz w momencie wycofania się sponsora nasze cele się rozminęły – mówi Grzegorz Hajnos. –Podziękowaliśmy sobie za współpracę, tym bardziej, iż zapewniany byłem, że walczymy o trzecią ligę. Chciałem zrealizować trzy transfery, które były bliskie. Miały być sfinalizowane w poniedziałek, a sponsor główny wycofał się w sobotę. Rozstaliśmy się w zgodzie, umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.
Grzegorz Hajnos został bez pracy, bo – jak mówi – nie miał planu B, gdyż został zaskoczony wydarzeniami.
Stefan Leśniowski










