Są gracze, którzy w minionym sezonie zasłynęli ze zdobycia trzech i więcej goli w jednym meczu. Pięć goli w meczu z Podgórkami zdobył Łukasz Męderak (Orawa), cztery z gry i jednego z karnego. Zdobycie pięciu goli w meczu przez jednego zawodnika, to wyczyn nie lada. Nawet w klasie A. Cztery trafienia z gry zapisano na koncie Andrzeja Sikory (Zapora) w konfrontacji z Podgórkami. Cztery razy bramkarza Podgórek pokonywał Grzegorz Antosiak (Babia Góra), dodatkowo zaliczył jeszcze dwie asysty i padł rekord punktowy sezonu w klasie A.
Z czterobramkowej zdobyczy cieszył się również Krystian Żuchowski (Czarni) z Zaporą, w tym dwa z karnego i jeden wolny bezpośredni. Nie gorszy był Tomasz Rapta (Jordan) w meczu z Czarnymi, dwa razy trafił z gry i dwa razy z „wapna”. Trzy razy z gry i raz z jedenastu metrów trafił do bramki Przełęczy Konrad Buć (NKP II).
Hat-trick, to sportowe określenie, związane z osiągnięciem czegoś w ilości trzech. O klasycznym hat-tricku mówimy wtedy, gdy piłkarz zdobędzie trzy kolejne gole, nie oddzielone od siebie żadnym golem zdobytym przez innego gracza. Byli tacy piłkarze, ale większość goli nie obejmował „.klasyk”.
Trzy gole zdobyło dziewięciu piłkarzy, ale tylko dwóch uczyniło to dwukrotnie – Marcin Król (Skalni) w meczach z Zakopaniem i Szarotką oraz Marcin Grela (Zawrat) z NKP II i Szarotką. W trzecioligowym NKP podwójnego hat – tricka ustrzelił Damian Mrówka, w meczach z Avią i Stalą. Z tym pierwszym rywalem dorzucił jeszcze jedną asystę i to był jeden z trzech najlepszych punktowych wyników drużyny. Cztery punkty zaliczył Michał Nawrot z Stalą (same podania) oraz Marcin Przybylski w potyczce z Wiślanami ( trzy gole + podanie).
W IV lidze jako jedyny strzeleniem trzech goli w jednym spotkaniu pochwalić może się Konrad Buć (Watra). Ta sztuka udała mu się w ostatnim ligowym spotkaniu z Tarnovią, zakończonym wynikiem 5:0. Strzelanie gradu goli w meczu jest na porządku dziennym dla ofensorów Jarmuty. Aż trzem zawodnikom ze Szczawnicy udało się ustrzelić hat-tricka. Wszelkie normy i rekordy na głowę jesienią bił Damian Mrówka, który strzelał kolejno 7 goli w spotkaniu z Orłem, 4 z Płomieniem, 3 z Kolejarzem i tyle samo w meczu z Orkanem Raba Wyżna dokładając jeszcze 3 asysty. Na wiosnę skutecznością błyszczał Wojciech Wiercioch, który dwukrotnie zaliczył hat-tricka, a w meczu z Huraganem wbił jeszcze o jedną bramkę więcej. Ostatni z graczy Jarmuty w tym elitarnym gronie to Kamil Kuziel, także z 4 trafieniami po wykorzystywaniu podań Damiana Mrówki w spotkaniu z rabianami. W gronie supersnajperów nie mogło zabraknąć oczywiście Floriana Kamińskiego z Szaflar (4 bramki z Ujanowicami plus dwa hat-tricki), do którego dołączył Mateusz Kłosowski mogący nastrzelać się w pogromie z Rupniowem. W wysoko wygranym spotkaniu z Bobową cztery trafienia na swoje konto zapisał gracz Huraganu – Marcin Bednarczyk.
Stefan Leśniowski
Krzysztof Kościelniak (IV i V liga)










