01.07.2018 | Czytano: 2137

Koniec supremacji (+zdjęcia)

Od ponad 20 lat na trialowych trasach rządzili i dzielili motocykliści AMK Gorce Nowy Targ. Już teraz możemy powiedzieć – chociaż w sporcie nigdy nic nie jest pewnego - że supremacja dobiega końca. Sukcesy się znudziły, spowszechniały i zapomniano o konsolidacji grupy.

Już podczas gali, na zakończenie poprzedniego sezonu, wielu przebąkiwało, że im nie po drodze z AMK Gorce. Wydawało się, że to tylko takie czcze gadanie, a wszystko rozejdzie się po kościach. Nie rozeszło. Czołowi zawodnicy opuścili klub. Do Gabriela Marcinowa, którzy od kilku lat nie schodzi z najwyższego stopnia podium, dołączył do AMK Gliwice – Michał Łukaszczyk i Marek Pawlikowski. W barwach tego klubu jeżdżą też wychowankowie nowotarskiego trialu - Michał Pyzowski i Sebastian Cyrwus. AMK Gliwice zrobiło się filią nowotarskiego klubu. Nic więc dziwnego, że już po sześciu eliminacjach motocykliście klubu z Gliwic mieli nad trzecimi w klasyfikacji nowotarżanami aż 696 punktów. Wyprzedzał ich też krakowski Smok. Takiej sytuacji nawet najstarsi górale nie pamiętają. Ale to nie koniec, bo utalentowany junior Jan Gąsienica Daniel postanowił jeździć i zdobywać punkty dla Wrocławia. W swojej kategorii wygrał w cuglach wszystkie rundy.

- Jeśli nie widomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Nikt nikogo nie wyrzucał. - Z niewolnika nie ma pracownika, więc nikogo nie trzymaliśmy na siłę – mówi prezes AMK Gorce, Rafał Luberda.

Byli zawodnicy AMK Gorce dominowali na znanej im trasie w Nowym Targu, gdzie odbyła się siódma i ósma runda mistrzostw Polski. Na starcie stanęło ponad 80 jeźdźców. Odcinki, szczególnie dla grupy A były trudne, bardzo wymagające, a do tego deszcz zrobił swoje. Błoto, teren podmokły i nie obyło się bez złamań. Popularny „Szary” (Marek Pawlikowski) już na drugim odcinku rozwalił rękę, ale dokończył wyścig. Po nim udał się do szpitala i okazało się ma złamanie z przemieszczeniem. W poniedziałek czeka go zabieg. Motocykliście mieli sporo uwag do trudności odcinków i nie ukrywali niezadowolenia.

W grupie najmocniejszej zabrakło mistrza kraju. Gabriel Marcinów ma kontuzje, a dodatkowo w przeddzień rajdu został ojcem. Pod jego nieobecność grupę zdominowali - Michał Łukaszczyk, Jan Gąsienica Daniel i Krzysztof Martyna (Smok). W obu dniach kolejność była taka sama.

- W grupie A zerwano osiem strzałek. W historii po raz pierwszy to się zdarzyło – mówi Rafał Luberda.

W grupie B w sobotę najmniej „nóg” zaliczył Michał Pyzowski, który pokonał Rafała Luberdę i Sebastiana Cyrwusa. Nazajutrz triumfator się nie zmienił, a Luberda z Cyrwusem zamienili się miejscami.

Tym samym „gliwiczanie” zwiększyli przewagę nad dawnym klubem i nad młodszymi byłymi kolegami. Honoru nowotarskiej grupy broni prezes i młodzi zawodnicy, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym sportem. W grupie najsłabszej (C) całe podium dla Nowego Targu – Łukasz Konieczko, Hubert Galica i Tomasz Siaśkiewicz.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Krzysztof Garbacz
 

Komentarze







reklama