Hokej
Modły o defensorów(+zdjęcia)
Defensywa jest najsłabszym ogniwem Podhala. W ofensywie „szarotki nieźle się prezentują, ale co z tego, skoro wystarczy jedno nieodpowiedzialne zagranie we własnej tercji i nieszczęście gotowe. Taki scenariusz powtarza się niemal w każdym meczu. Prezenty, „patelnie”. Obrońcy jakoś z poprzednich lekcji nie wyciągają wniosków.
Waleczne serca(+zdjęcia)
- Nie mamy się czego wstydzić. Byliśmy godnym rywalem dla Jastrzębia. Chwała chłopakom za serce i ogromne zaangażowanie – powiedział trener Podhala, Marek Ziętara.
Kobiece pazury
Hokej to agresywna gra, w której często dochodzi do rękoczynów. Wydawałoby się, że takie sytuacje zdarzają się tylko w męskim wydaniu tej dyscypliny sportu. Tymczasem okazuje się, że kobietom taka sztuka „walki” również nie jest obca.
Postraszyli potentata (+zdjęcia)
Dziękujemy, dziękujemy i gromkie brawa żegnały hokeistów Podhala. Ktoś mógłby pomyśleć, że „szarotki odniosły zwycięstwo. Tymczasem kibice podziękowali pupilom za ogromne serce, którym zmusili sanoczan do maksymalnego wysiłku.
Cudowne gole
Hokeiści Podhale odnieśli dwa pewne zwycięstwa z JKH Jastrzębie w ramach rozgrywek o mistrzostwo Polski juniorów. Gospodarzom w sobotnim meczu nie pomógł nawet Zabolotny, który stał między słupkami bramki przez dwie tercje. Górale zaaplikowali jemu i jego zmiennikowi dziesięć goli.
Przeprosiny kapitana(+zdjęcia)
- Liczyliśmy, że uda nam się powalczyć, urwać jakiś punkt, ale nie był to nasz dzień. Nabiliśmy kilometrów, a gole zdobywali goście. Nie mogliśmy się dostać do pozycji strzeleckich, a jeśli już, to świetnie bronił Raszka – mówi Marek Ziętara.
Surowa samoocena
- Chłopcy walczyli, ale popełnili zbyt dużo indywidualnych błędów. Nie zrealizowali założeń taktycznych jakie zostały im nakreślone przed meczem. Przegrywali wiele pojedynków jeden na jeden. Fizycznie ustępowali rywalowi – powiedział drugi szkoleniowiec „Szarotek”, Rafał Sroka.
22 sekundy od szczęścia(+zdjęcia)
- Przed pierwszym gwizdkiem ten punkt wzięlibyśmy w ciemno, bo jesteśmy jeszcze na takim etapie, że dopiero uczymy się grać w hokeja. Dużo jest założeń taktycznych, które musimy nauczyć się realizować – przekonuje bohater meczu, Tomasz Rajski.
Bez głowy
- Tak naprawdę na co stać mój zespół dowiemy się w konfrontacji z Unią. Wydaje się być najmocniejsza – tak mówił trener MMKS Podhale, Ryszard Kaczmarczyk przed wyjazdem do Oświęcimia. Jego podopieczni nie sprostali unitom, przegrali dwa spotkania, chociaż…
Małe Miasto, Wielki Klub
Gdy w listopadowy dzień 1932 roku w nowotarskim ratuszu kilkunastu pełnych zapału pasjonatów sportu stworzyło fundamenty pod budowę klubu, nikt wtedy nie przypuszczał, że w przyszłości małe miasteczko będzie sławione w Polsce i w świecie przez wielu wybitnych sportowców. Była piłka nożna, narciarstwo, tenis i wreszcie hokej, który zdominował działalność Klubu.














