06.08.2009 | Czytano: 2567

Największe straty poniósł ZOR

Piłkarze mieli krótkie wakacje i już w najbliższy weekend wracają na boiska. Rusza klasa A. W telegraficznym skrócie zapoznamy kibiców ze zmianami jakie zaszły w poszczególnych drużynach.

Rozpoczynamy przegląd od Orkana Raba Wyżna, który spadł z „okręgówki”. Zamiar opuszczenia zespołu deklaruje tylko bramkarz Piotr Kołodziej, ale jego nowy klub Limaniovia nie podjął jeszcze rozmów z działaczami Orkana. Reszta bez zmian.

Wicemistrz Lubań Tylmanowa, który w barażu przegrał walkę o szóstą ligę, rozpoczął przygotowania do sezonu przed dwoma tygodniami. Nie ma się jednak czemu dziwić, bo zespół Marka Żołędzia miał przedłużony sezon. W zespole nie zaszły żadne zmiany. Nikt nie przybył, nikt też nie opuścił szeregów tylmanowian.

Huragan Waksmund nadal pozostaje bez trenera. „nowe twarze” w zespole to trzej wychowankowie klubu, którzy przeszli z drużyny juniorów – Łukasz Michniak, Wojciech Waksmundzki II i Bartłomiej Handzel.

W Szaflarach rozpoczęto nowy sezon od…zmiany trenera. Kapitańskie stery przejął Paweł Podczerwiński, który pracował już w tym klubie i wprowadził go do szóstej ligi. Był bliski stracenia króla strzelców Mirosława Sulki, bo interesowały się nim kluby z Makowa Podhalańskiego i Jordan Jordanów. Ostatecznie pozostaje w Szaflarach. Opuszcza klub Jakub Łukasik, wraca do nowotarskiej Szarotki. Ze Stanów Zjednoczonych wracają Babonie – Darek i Stanisław, a we wrześniu zaś Michał Majewski. Dokooptowano też do zespołu juniorów Pawła Walkosza, Andrzeja Cisonia, Jakuba Furczonia, Łukasza Szulca i Bartłomieja Marka.

W poprzednim sezonie rewelacją rozgrywek była Lepietnica Klikuszowa. Jesień może być dla zespołu Marka Pranicy bardzo trudna. – Już tradycyjnie o tej porze roku za Ocean wyjeżdżają mi czołowi zawodnicy. Tym razem Mateusz Sołtys i Paweł Dziurdzik, a Michał Węgrzyn leczy kontuzję – mówi trener Marek Pranica.

Szkoleniowiec dokooptował do drużyny juniorów – Jana Antolca, Pawła Matuszka, Grzegorza Opyrchała, Szymona Parniewicza i Jakuba Chudobę.

Bystry Nowe Bystre stracił Michała Żołnierczyka, którego wyeliminowała kontuzja. Odszedł także Dariusz Wołoszczuk, a treningi wznowił Maciej Kalisz. Nadal jest vacat na stanowisku trenera. Na szczęście Bystry ma rzutkiego prezesa, który robi za kierownika, trenera i masażystę.

Czarni Czarny Dunajec stracili grającego trenera Dariusza Cholewe, który zatrudniony został w beniaminku Wiatrze Ludźmierz. To zaskakująca wiadomość, bo wydawało się, że Darek jest „łańcuchami” przywiązany do Czarnych. Wiele lat spędził w tym klubie jako piłkarz, a minionej wiosny wystąpił w roli grającego trenera i wyciągnął Czarnych z samego dna.

- Zaproponowano mi prace w Ludźmierzu – mówi Dariusz Cholewa. – W Czarnych prezes mnie nie zatrudniał, prowadziłem drużynę na życzenie Janka Głowacza. Chłopcy solidnie przepracowali zimę i były wyniki, ale przestali uczęszczać na treningi. To mnie denerwowało. Uważam, że tylko solidna praca przynosi efekty. Nie ma sensu pracować z 5-6 piłkarzami.

- Cholewa nie pracował u nas charytatywnie. Stąd nie rozumiem jego wypowiedzi, że prezes go nie zatrudniał – ripostuje prezes Czarnych, Kazimierz Harbut.

Po rundzie jesiennej wydawało się, że Darek Cholewa przyjął zespół rozbity niepowodzeniami. Zimą dał chłopakom niezły wycisk, a to procentowało z każdą kolejką. Gdy innym brakowało pary, to Czarni sprawiali wrażenie jakby liga się dla nich dopiero zaczęła. Gromili rywala za rywalem.

Trenerską pałeczkę po nim przejął Marcin Pająk, który jako piłkarz występował z Sandecji Nowy Sącz i Orkanie Szczyrzyc. Zespół opuścił Leszek Ciślak, który wrócił do Delty Pieniążkowice. Szykuje się za to powrót Marka Topora.

Skawianin wzbogacił się o trybunę z krzesełkami na 920 miejsc. Trener Jacek Ryś może mieć ból głowy, bo zapowiadane są wielkie powroty. Wraca Konrad Surlas (Podbeskidzie Bielsko Biała) oraz po kontuzji - Dominik Skwarek, Ryszard Skawski, Piotr Jędruś i Damian Majchrowicz.

Jarmuta Kolex Szczawnica pozyskała z czwartoligowego Lubania Maniowy Andrzeja Darlewskiego i Piotra Fałkowskiego z Orkana Szczyrzyc. Udało im się zatrzymać bramkarz Jakuba Bobaka, który nosił się z zamiarem zmiany barw klubowych. Aż sześciu piłkarzy nie wznowiło treningów – Arkadiusz Mazurek, Łukasz Solecki, Grzegorz Zachwieja, Krzysztof Lichoń, Zbigniew Urban i Rafał Wiercioch.

W Sokolicy Krościenko nikt nie odszedł, za to wznowił treningi Janusz Wojtarowicz i Łukasz Kasprzak, z Lubania Maniowy przyszedł Tomasz Zając, a z drużyny juniorów – Arkadiusz Adamczyk, Jakub Czerwiec i Piotr Chrobak.

Największego uszczerbku doznał ZOR Frydman. Aż 18 zawodników opuściło zespół. To efekt przejścia do drużyny zza miedzy – Boru Dębno. Bór, po odbyciu kary dyskwalifikacji, zgłosił się do rozgrywek klasy C. Najboleśniejszą startą Frydmana jest Łukasz Młynarczyk, od kilku sezonów jeden z najlepszych snajperów w lidze. Dębno szybko nie będzie miało z niego pożytku, bo kuruje się po wypadku motocyklowym. Kierunek Dębno obrali też: Marcin i Mariusz Bogaczykowie, Dariusz Chrobak, Tomasz Janos, Stanisław Rusnak i Wojciech Warmuz. Nie wznowili treningów: Piotr Brynczka, Bogusław Fryc, Jacek Iglar, Bartłomiej i Henryk Lejawa, Jakub Młynarczyk, Bronisław Prelich, Piotr Zygmund, Dariusz Kutarnia i Michał Solana. Odszedł także Łukasz Polak wraz z trenerem Wiesławem Klagiem.

Na koniec zostali beniaminkowi. Z trzech, nowicjuszem jest Babia Góra Lipnica Wielka. Szef drużyny Stanisław Wojtusiak twierdzi, iż zwycięskiego teamu się nie zmienia, więc wszyscy, którzy wywalczyli awans zasmakują nowej przygody. Wzmocni zespół Grzegorz Skoczyk (Orawa Jabłonka), a trwają rozmowy, by pozyskać z Porońca Pawła Kucka.

Do Granitu z Czarnej Góry powraca Andrzej Gogola z Watry Białka Tatrzańska i być może Maciej Gogola z SMS. Zaś Janusz Hełdak zastanawia się czy powrócić na boisko.

Wiatr Ludźmierz ma nowego trenera Dariusza Cholewę i liczy na powrót Mariusza Maciasia z Białki Tatrzańskiej. Do zespołu dokooptowano juniorów – Arnolda Cebulskiego, Mateusza Figasa i Jakuba Kubowicza.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama