20.06.2009 | Czytano: 1397

Pożegnali przyjaciela

Śmierć jest nieunikniona, ale zawsze – kiedy się z nią spotykamy – przeraża, rodząc pytanie pozostające bez odpowiedzi… Dlaczego? Tym silniej słowo to trafia w pustkę, kiedy odchodzi człowiek znany, młody, na swój sposób bliski.

20 czerwca, na cmentarzu w Czarnym Dunajcu, pożegnano jednego z lepszych piłkarzy na Podhalu, 39- letniego Zbigniewa Rawickiego. Piłkarską karierę związał z dwoma klubami - Czarnymi Czarny Dunajec i Koroną Piekielnik. W tym ostatnim klubie spędził ostatnie dwa lata. Pełnił funkcję grającego trenera. Popularny „Koza” niestety przegrał najważniejszy mecz, mecz o życie.

Wszędzie gdzie był Zbyszek, tam pozostawił trwałe ślady solidnej i uczciwej działalności oraz pamięć o sobie i spore grono przyjaciół z Czarnych i Korony. Dlatego pozostanie w naszej pamięci.

Komentarze







reklama