Spotkanie w Zakopanem na boisku przy ul, Orkana miało wybitnie wyrównany charakter. Goście bardzo dobrze zorganizowani w defensywie kontrolowali przebieg meczu, próbując wyprowadzać kontry. I jedna z nich w 10 minucie spotkania udała się im znakomicie. Po zagraniu piłki na prawe skrzydło do Jakuba Barana, skrzydłowy Rylovi podciągnął piłkę do końcowej linii boiska i zagrał wzdłuż bramki. Do futbolówki doszedł Kajda i zamiast umieścić piłkę w bramce trafił w rozpaczliwie interweniującego Hałgasa. Piłka wyszła na róg. W 12 minucie Bachleda przejął piłkę w środkowej strefie boiska i nieatakowany podciągnął do szesnastki, po czym uderzył na bramkę. Piłka nieznacznie przeszła obok słupka. W 37 minucie Frasunek w okolicach środkowej linii przerwał akcję gości podciągnął do pola karnego i uderzył, ale podobnie jak Bachleda nieznacznie chybił. Minutę później po centrze Ustupskiego bramkarz Rylovi wypiąstkował piłkę tyle, że wprost na nogę do ustawionego na 14 metrze Bachledy. Ten natychmiast strzelił na pustą wtedy bramkę i trafił piłką w słupek, po czym piłka przeszła wzdłuż bramki a ostatecznie w pole wyekspediowali ją piłkarze Rylovii.
Druga połowa spotkania zaczęła się tak jak początek meczu od dobrej sytuacji dla gości. Do zagranej piłki wystartował Kajda i wygrał pojedynek z Wszołkiem, po czym lekko uderzył piłkę obok wychodzącego z bramki Dziedzica. Piłka lekko otarła się o bramkarza KS Zakopane, ale zmierzała do siatki, wtedy desperackim wślizgiem z linii wybił ją Wszołek. W 58 minucie po niegroźnym strzale Greli sędzia dopatrzył się zagrania piłki ręką przez jednego z graczy Rylovii i wskazał na punkt karny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” był Leniewicz. W 73 minucie po nieporozumieniu między obrońcami Rylowii piłka niespodziewanie trafiła do Bachledy, który znowu strzelał praktycznie do pustej bramki i ponownie trafił w słupek. Dwie minuty później z około 22 metrów na bramkę strzelał Leniewicz, piłkę odbił obrońca tyle, że futbolówka trafiła wprost na nogę Drabika. Pomocnik KS Zakopane uderzył bez namysłu mocno i precyzyjnie, bo piłka wylądowała w rogu bramki. Była to bardzo ładna bramka zdobyta z około 27 metrów. W 80 minucie Grela w sytuacji sam na sam zakiwał się z obrońcą i bramkarzem i okazji nie wykorzystał. Goście w ostatnich minutach spotkania desperacko atakowali, aby doprowadzić do remisu. Udało się im zdobyć tylko honorową bramkę z rzutu wolnego egzekwowanego przez Skrzyńskiego. Po tym golu sędzia wkrótce zakończył spotkanie.
W drugim meczu naszych IV ligowców na boisku w Maniowach spotkali się spadkowicz z III ligi miejscowy Lubań z Kotelnicą Watrą Białka Tatrzańska. Wygrali gospodarze 3:1. Mecz dla maniowian ułożył się wyśmienicie. Już w 5 minucie spotkania objęli prowadzenie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Karkuli, Rabiasz co prawda obronił dosyć przypadkowy strzał Piszczka, ale wobec dobitki z 5 metrów Czubiaka był już bezradny. Goście w pierwszej połowie mieli sporo okazji do tego, aby wyrównać. Trzykrotnie Gacek był bliski szczęścia, ale dwukrotnie minimalnie spudłował, a raz po jego strzale piłkę zmierzającą do bramki wybił w ostatnim momencie Gołdyn.W 27 min po strzale Kuchty, maniowian od utraty gola uratował łupek, a w 40 min fatalnie z bliska skiksował Chorążak.
Druga połowa zaczęła się identycznie jak pierwsza. W 48 min znów z rzutu rożnego centrował Karkula i ponownie Czubiak – tym razem jednak głową z pięciu metrów wpakował piłkę do bramki. To był kluczowy moment meczu. W 58 min po akcji i strzale Kuziela, główkował Piszczek, jednak Rabiasz świetnie interweniował. W 67 min było już 3:0. Doskonałe prostopadłe podanie za plecy obrońców Watry od Złockiego, trafiło do Kurnyty, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Już w doliczonym czasie gry, rozmiary porażki gości, zmniejszył kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego z okolic 20 metra w samo „okienko" Rabiański.
KS Zakopane – Rylovia Rylów 2:1 (0:0)
1:0 Leniewicz 58 z karnego,
2:0 Drabik 75,
2:1 Skrzyński 90.
Sędziował Michał Gurgul z Krakowa.
Żółte kartki: Wszołek, Bachleda – Morawiec, Motylski.
Widzów: 200
KSZ: Dziedzic – Floryn, Hałgas, Wszołek, Frasunek – Bachleda, Drabik, Ustupski (85 Gaura), Leniewicz – Stępień, Grela.
Rylovia: K. Baran – Morawiec, Strona, Stawarz, Ostrowski – J. Baran, M. Handzlik, Szewczyk, Smęda – Motylski (73 Pietrzak), Kajda (75 Skrzyński).
Wolski Lubań Maniowy – Kotelnica Wata Białka Tatrzańska 3:1 (1:0)
1:0 Czubiak 5,
2:0 Czubiak 48,
3:0 Kurnyta 67,
3:1 Rabiański 90.
Sędziował Dariusz Tutko z Gorlic.
Żółte kartki: Karkula – Remiasz, Łojek.
Widzów: 250
Lubań: Pyskaty – Darowski (85 Jędrol), Górecki, Czubiak, Grzywnowicz – Kuziel (80 Hagowski), Karkula (73 Leoniak), Złocki, Gołdyn – Kurnyta, Piszczek (69 Wardęga).
Watra: Rabiasz – G. Bochnak (71 Książek), Strama, Łojek, Drobniak (80 Remiasz) – Kuchta, Hudy, Kowalczyk, Chorążak (60 Harnik) – Zubek (60 Rabiański), Gacek.
Tekst Ryb










