07.03.2026 | Czytano: 358

PŚ. Tomasiak uratował honor

Kacper Tomasiak zajął dziesiąte miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Lahti. Pozostali Biało –Czerwoni nie zachwycili.



 
W pierwszej serii przepadli Kubacki i Wąsek, którzy skoczyli odpowiednio 118 i 114 metrów. Po próbach Macieja Kota (122 metrów) i Piotra Żyły (120,5) drżeliśmy niemal do samego końca o to, czy obaj panowie znajdą się w drugiej serii. Ostatecznie obaj awansowali, choć ta sztuka nie udała się Kamilowi Stochowi (116 metrów). Kacper Tomasiak z kolei był najlepszym z Biało-Czerwonych, gdyż osiągnął 123,5 metra i zajmował 12. lokatę.
 
Po pierwszej serii prowadził Ryoyu Kobayashi, który oddał skok na odległość 128,5 metra. Za jego plecami po skoku na 130. metr plasował się Domen Prevc. Podium zamykał Daniel Tschofenig - 130,5 metra.
 
W drugiej serii Żyła  wylądował na 120. metrze i musiał uznać wyższość Stephana Embachera. Zaledwie 117 metrów osiągnął Maciej Kot, co oznaczało wyraźny spadek w klasyfikacji końcowej. Tuż przed czołową dziesiątką swój skok oddał Kacper Tomasiak. Polak pięknie wyszedł z progu i osiągnął aż 125,5 metra. Dodatkowo otrzymał wysokie noty za styl.
 
Philipp Raimund zgłosił akces po podium, skacząc 129 metrów. Wyprzedził go jednak Daniel Tschofenig, który wylądował pół metra dalej. Domen Prevc z kolei postanowił wylądować na 130. metrze, ale przegrał z Austriakiem o 0,6 punktu. Ryoyu Kobayashi skoczył 126 metrów i ostatecznie spadł na trzecią lokatę.
 
Stefan Leśniowski

 

Komentarze







reklama