Trener KKS-u Damian Nowak zapewniał radioCENTRUM , że jego zespół absolutnie nie składa broni: „Musimy szybko wyciągać wnioski bo liga się kończy i punkty uciekają. Musimy reagować, żeby utrzymać Kalisz na poziomie drugiej ligi”. Taki zespół, który ma nóż na gardle zawsze jest nieobliczany.
Od pierwszych minut spotkania pod mocnym ostrzałem był Idasiak. Wysoki pressing gości, już w szesnastce Kaliszan, sprawiał, iż gospodarze mieli problemy z wyprowadzeniem akcji ofensywnej. Z trudem przychodzi Kaliszanom transportowanie piłki pod bramkę przeciwnika. KKS zaczął bronić się rozpaczliwie i głęboko. Podhale ogromną przewagę udokumentowało golem. Najlepszą metodą na sforsowanie „zaparkowanego autokaru” był strzał zza pola karnego. Vaclavik przymierzył tak dobrze, że Idasiak nawet nie zareagował. Komentatorzy zajrzeli do statystyk i odkryli, że Podhala ma 72% posiadania piłki, jak Barcelona. To cyfra z pierwszych dwóch kwadransów, bo potem Podhale zaczęło grać oszczędnie i gospodarze „próbowali” coś zadziałaś w ofensywie, ale skończyło się na próbach. Górale na więcej im nie pozwolili. Pierwsze dwa kwadranse to futbol na TAK, ostatni kwadrans pierwszej połowy był jałowy. Posiadanie prawie wyrównało 49:51%
Po przerwie Podhala straciło czujność. Dwie straty piłki i za pierwszym razem uratował sytuację Styrczula. Drugi błąd wymusił faul Kumorka, który złapał Jelenia wychodzącego na czystą pozycję i został wyrzucony z boiska. Kalisz zwietrzył szansę. Krótko mówiąc górale zaprosili do gry miejscowych, którzy w mig to wykorzystali. Można rzec, że było to wejście smoka. Kilka chwil wcześniej na boisku pojawił się Zdybowicz przymierzył ładnie z kilkunastu metrów, po tym jak Podhalu nie udało się wybić piłki po dalekim wyrzucie z autu. Styrczula nie miał szans obrony. Kalisz powrócił do atakowania większą liczbą zawodników na połowie beniaminka, ale… Podhale otrząsnęło się. Trener Kuźma wymienił graczy i jego zespół grać jak w pierwszych 30 minutach. No i wejście Burkiewicza zrobiło różnicę. Ten młody chłopaka przeprowadził akcję indywidualną blisko linii pola karnego i pokonał strzałem po ziemi. Dodajmy, iż Podhale zdobyło gola grając w dziesiątkę. Nie potrafiło tego rezultatu utrzymać. Zdybowicz uderzył po ziemi doprowadził do wyrównania.
Momenty były
5 – Kurzeja piętą chciał zaskoczyć bramkarza po dośrodkowaniu Seweryna. Bramkarz gospodarzy zaprezentował wyborny refleks. Kilka sekund później huknął na bramkę, ale niewiele się pomylił.
7 – Idasiak kolejny raz popisał się skuteczną interwencją.
22 GOL! 0:1 – Chojecki nabił obrońcę, piłka trafiła do Vaclavika, a ten z 20 metrów huknął i bramkarz gospodarzy tylko wzrokiem odprowadził futbolówkę, która ugrzęzła w siatce.
30 – pierwszy strzał gospodarzy na bramkę Styrczuli.
35 – Jeleń próbował zaskoczyć golkipera Podhala, ale ten pewnie złapał futbolówkę. Banalne, ale to ostrzegawcze uderzenie na bramkę Styrczuli.
50 – strata piłki w środkowej strefie przez Lelito i zawiązała się kontra gospodarzy i tylko świetnej interwencji Styrczuli górale zawdzięczają, że piłka uderzona po długim roku przez Janika nie znalazła się w siatce.
52 – czerwona kartka dla Kumorka po faulu wychodzącego na czystą pozycję Jelenia.
54 – kolejna udana interwencja Styrczuli po strzale zza szesnastki.
57 – Rubiś dokręcił piłkę, ale ta minęła światło bramki.
65 GOL! 1:1 – wyrzut z autu, piłka po odbiciu trafiła do Zdybowicza, a ten lewą nogą trafił po długim rogu.
67 – Paszkowski huknął, ale minimalnie niecelnie.
69 – uderzenie Rubisia z rzutu wolnego prosto w zawodnika ustawionego w murze.
78 – kapitalna interwencja Idasiaka na linii bramkowej w zamieszaniu. Szanse miał Salak.
79 – uderzenie Mikołajczyka, ale niecelne.
85 GOL! 1:2 – to co zrobił Burkiewicz, to futbolowa poezja. „Zatańczył” wzdłuż pola karnego z rywalami i uderzył z lewej nogi. Piłka lecąca po ziemi wpadła tuż przy słupku do bramki.
90 – interwencja Styrczuli okupiona urazem. Potrzebna była pomoc medyczna.
90+2 – GOL! 2:2 – znowu Zdybowicz wpisał się na listę strzelców, po uderzeniu zza szesnastki.
KKS 1925 Kalisz – NKP Podhale Nowy Targ 2:2 (0:1)
0:1 Vaclavik (Chojecki) 22
1:1 Zdybowicz 62
1:2 Burkiewicz 85
2:2 Zdybowicz 90+2
KKS 1925 Kalisz: Idasiak – Staszak, Kieliba, Wypych, Flak (46 Putno), Paszkowski, Derkacz, Grabowski (86 Zawistowski), Janiak (62 Zdybowicz), Hirosawa (71 Danielak), Jeleń. Trener Damian Nowak.
Podhale: Styrczula – Salak, Kumorek, Seweryn, Rubiś (71 Burkiewicz), Lelito (71 Lipień), Vaclavik, Pena, Chojecki (59 Mikołajczyk), Kurzeja, Hamed (59 Kozarzewski). Trener Tomasz Kuźma.
Stefan Leśniowski










