Każdy inny wynik niż zwycięstwo góralek byłoby niespodzianką sporego kalibru. Gospodyniom nic nie mogło się zdarzyć. Tym bardziej, iż przeciwniczki przyjechały w zaledwie w dziewięcioosobowym składzie. Skazane były na pożarcie. Tak wydawało się po 20 minutach gy. Gospodynie dominowały, gra toczyła się w strefie rywalek. Zdobyły trzy gole, chociaż powinny trzy razy tyle. Skuteczność wołała o pomstę do nieba.
Tymczasem w połowie meczu gospodynie powadziły zaledwie 3:2, a cały czas przeważały. Przeciwnik zagęścił strefę przed swoją bramką, trudno więc było się przez nią przebić, ale też były takie okazje, kiedy piłeczka powinna zatrzepotać w siatce. To się zemściło. Na szczęście w kolejnych minutach „Gang Widura” znalazł sposób na pokonanie dobrze spisującej się bramkarce. W końcówce tercji Białoń nie potrafiła pokonać Ziętarę z karnego.
W ostatniej części meczu przyjezdne już nie potrafiły się przeciwstawić Podhalankom, które rozpoczęły bramkowe łowy.
NKP Podhale Nowy Targ – Gryf Rybarzowice 15:2 (3:0, 3:2, 9:0)
1:0 Osmala –Rozmus (4:15)
2:0 Rajska – M. Krzystyniak (4:57)
3:0 Gajewska – Rajska (8:43)
3:1 Białoń (27:02)
3:2 Rosała - Krynicka (30:47)
4:2 Osmala (31:12)
5:2 M. Krzystyniak – Rogala (31:31)
6:2 M. Krzystyniak – Panek (39:25)
7:2 Osmala - Gajewska (41:57)
8:2 Gajewska – Pudzisz (42:48)
9:2 Z. Krzystyniak – Pudzisz (45:55)
10:2 Z. Krzystyniak (48:37)
11:2 Mamak - Rajska (49:06)
12:2 Rozmus (49:27)
13:2 Pudzisz - Z. Krzystyniak (52:33)
14:2 Mamak –Panek (53:29)
15:2 Osmala – Rozmus (54:51)
NKP Podhale: Ziętara, Rajska, M. Krzystyniak, Panek, Mamak, Rozmus, Osmala, Gurgul, Pudzisz, Z. Krzystyniak, Rogala, Gajewska, M. Krzystyniak.
Gryf: Guzik, Białoń, Zyzańska, Mentel, Rosała, Krynicka, Wilczewska, Kopiec, Kolber,
Stefan Leśniowski










