Pierwsza tercja bez bramek, ale z dużą ilością kar. Aż 22 minuty (w tym 10 za niesportowe zachowanie) nałożyli arbitrzy na hokeistów obu zespołów. Ciąg wykluczeni kontynuowany był w drugiej tercji. I one otwarły wynik spotkania. W podwójnym osłabieniu Podhale straciło gola, a chwilę wcześniej T. Kapicę, który za zbyteczną ostrość w grze dostał z automaty karę meczu. Szkoleniowiec Podhala został zmuszony do przemeblowania formacji. W 28 minucie oświęcimianie mieli już dwie bramki przewagi, a że świętoszkami nie byli, to również oni narażali się arbitrom na wykluczenia z gry. No i w podwójnej przewadze Szlembarski zdobył kontaktowego gola.
Od początku trzeciej tercji Podhale rzuciło się do odrabiana strat i to się mu szybko udało. Wsół w 44 minucie doprowadził do wyrównania, a w 52 minucie Malasiński po raz pierwszy wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Rywal już nie zdołał dogonić górali i pomogło nawet wycofanie bramkarza 69 sekund przed końcem i gra sześciu na czterech.
- Do momentu kary meczu graliśmy totalną padakę. Po stracie dwóch goli zaczęliśmy grać w hokeja – twierdzi trener Ryszard Kaczmarczyk. - Biłem się z myślami jak poukładać formacje, bo przyjechał Tobiasz (Kapica – przyp. aut), który dostał karę meczu. Po niej Malasiński wrócił do formacji Wsóła i zaiskrzyło. Ta piątka zaczęła grać. Poprzednie ustawienia nie funkcjonowały do połowy meczu. Po zdobyciu kontaktowego gola mieliśmy w multum sytuacji, pięć słupków i poprzeczek. Nie chciało wejść na 2:2, ale w trzeciej tercji wreszcie zaczęło wchodzić. W niej mieliśmy więcej sytuacji do strzelenia bramki, ale różnie mogło się skończyć, bo pod koniec Wsół chciał podbić rywalowi kij i trafił go w głowę. Musieliśmy przez 69 sekund bronić się mając dwóch graczy mniej. Zakończyło się happy endem i trzeba się z tego cieszyć. Przed turniejem każdy punkt brałem w ciemno. Liczyłem, że powalczymy z Oświęcimiem, a Kraków i Sanok są poza naszym zasięgiem. Tymczasem mamy już sześć punktów…
Unia Oświęcim – MMKS Podhale Nowy Targ 2:3 (0:0, 2:1, 0:2)
1:0 Guzik – Klekot (23:50 w podwójnej przewadze)
2:0 Filipowicz – Noworyta (27:37)
2:1 Szlembarski – Wsół – Malasiński (35:15 w podwójnej przewadze)
2:2 Wsół – Malasiński – Żurawski (43:54)
2:3 Malasiński – Szlembarski – Wsół (51:25)
Unia: Płonka – Lichota, Wytrykus, Daniliszyn, Filipowicz, Noworyta – Ptaszkin, Dworzak, Biernat, Hornik, Kondracenka – Klekot, Wątor, Wilk, Guzik, Zabawski. Trener Witold Magiera.
Podhale: Polak – Wikar, Nykaza, Plewa, T. Kapica, Malasiński – Szlembarski, Żurawski, F. Kapica, Worwa, Wsół – Kwak, Słowakiewicz, Siuty, Danel, Jarczyk – Maciaszek, Sokół. Trener Ryszard Kaczmarczyk.
Stefan Leśniowski










