- Rozegramy cztery turnieje. Każda drużyna organizuje jeden. Gramy w grupie z Cracovią, Oświęcimiem i Sanokiem. Są jeszcze trzy grupy i tylko zwycięzcy awansują do turnieju finałowe. Ósemkę uzupełnią drużyny z najlepszym wskaźnikiem, średnią punktów na mecz informuje trener Podhala, Ryszard Kaczmarczyk.
Nowotarżanie bardzo szybko objęli prowadzenie i mimo wielu okazji w pierwszych 20 minutach nie potrafili już pokonać Niemczyka, bramkarza z ekstraklasowej drużyny. Musiał zwijać się jak w ukropie, by zapobiec utracie kolejnych goli.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na początku drugiej tercji. Janowianie doprowadzili do wyrównania i niektórzy przebąkiwali, że powtórzy się scenariusz z poprzednich potyczek Podhala. Nie powtórzył. Górale odpowiedzieli dwoma trafieniami i z dwubramkową zaliczką udali się na drugą przerwę.
W trzeciej tercji nie padła żadna bramka. To zasługa Niemczyka, który w przekroju całego meczu musiał 42 razy interweniować. Jego vis a vis Polak tylko 23 razy.

- Janowianie przyjechali w 10-osobowym składzie. Mieli jednak zawodników do grania. Niemczyk dobrze im bronił, ale zrobiliśmy z niego bohatera. Sytuacji mieliśmy w multum, ale nie potrafiliśmy umieścić krążka w bramce. Nawet trafić do pustej bramki. Janowianie też mieli sytuacje w trzeciej tercji i mogli nas dojść, ale dobrze zabronił Polak - podsumował Ryszard Kaczmarczyk.
MMKS Podhale Nowy Targ – Naprzód Janów 3:1 (1:0, 2:1, 0:0)
1:0 Worwa – Wsół – F. Kapica (4:46)
1:1 Krokosz – Fabiańczyk – Król (23:31)
2:1 Kamieniecki – T. Kapica – Malasiński (28:12)
3:1 Danel – Plewa – Kwak (35:21)
Podhale: Polak – Wikar, Nykaza, T. Kapica, Malasiński, Jarczyk – Szlembarski, Żurawski, Kamieniecki, F. Kapica, Wsół – Kwak, Słowakiewicz, Danel, Worwa, Plewa – Sokół, Siuty. Trener Ryszard Kaczmarczyk.
Naprzód:. Niemczyk – Huchel, Kowolik, Miłek, Kvas, Stacherski – Onyszczenko, Schmidt, Król, Krokosz, Fabiańczyk. Trener Michał Krokosz.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian










