Nie zaszkodziłoby im też więcej potu wylać na treningach dla podnoszenia swoich o tu dużo mówić skromniutkich umiejętności. Zresztą spotkanie przez większą część czasu gry było słabym widowiskiem. Było dużo strat piłek strzały z reguły niecelne a sytuacje sam na sam marnowane w sposób zatrważający. To jednak zakopiańczycy w końcówce meczu uzyskali przewagę i zdobyli dwa gole. Za pierwszym razem po akcji Chyca lewą stroną i jego centrze w pole karne pod bramką Skawy powstało spore zamieszanie. W nim najprzytomniej zachował się Roch Kowalski i po raz pierwszy pokonał niezłego bramkarza Skawy. Osiem minut później w polu karnym obrońcami z Wadowic zakręcił Kuros zagrał do Kowalskiego a ten już bez problemów w sytuacji sam na sam pokonał Sobieszczuka. Tym sposobem juniorzy młodsi KS zakopane odnieśli pierwsze historyczne zwycięstwo w MLJM.
KS Zakopane – Skawa Wadowice 2-0 (0-0)
Bramki: Kowalski 66, 74.
Sędziował: Łukasz Królczyk z Nowego Targu.
Zakopane: D. Paszuda – Piguła, Kozicki, Jarczewski, Michał Stasik (70 Włoch), Chyc, Długosz, K. Walczak Wójciak, Kuros, Kowalski (Sobczyk), Lipkowski (64 Frączysty).
Skawa: Sobieszczuk – Kozioł, B. Mrugała, J. Mrugała, Góralczyk, Sabieda, Jończyk, Polus, Spytkowski, Pietruszka (70 Ozięgło), Dębiński.
Ryb










