21.08.2009 | Czytano: 1349

Zakopane samodzielnym liderem?

Po dwu kolejkach w nowosądeckiej VI lidze na czele trzy drużyny z kompletem punktów. Wśród nich KS Zakopane trzecia drużyna ubiegłorocznego sezonu. Zakopiańczycy, jako jedyni z trójki liderów zagrają mecz trzeciej serii na swoim boisku. Ich rywalem będzie beniaminek ULKS Korzenna. Piłkarze z Zakopanego po niedzielnych meczach mają ogromną szansę, aby zostać samodzielnym liderem.

 Do nowego sezonu KS Zakopane przygotowywał się i jest prowadzony przez nowego trenera Janusza Bochniarza, jeszcze czynnego zawodnika. - Aby awansować do V ligi a taki cel sobie postawiliśmy przed sezonem mecze u siebie musimy wygrywać niezależnie od tego, kto jest naszym rywalem mówi szkoleniowiec zakopiańczyków. Na razie jesteśmy zadowoleni i z wyników i z gry. Jeżeli będziemy wykorzystywać sytuacje, które sobie stwarzamy powinno być dobrze. W zespole panuje dobra atmosfera, piłkarze trenują z wielkim zaangażowaniem. Wszyscy są zdrowi i gotowi do gry. Jedynym problemem jest właściwy dobór zawodników do wyjściowej jedenastki. Ale aby takie problemy miałbym zawsze.

Zakopane jest zdecydowanym faworytem w spotkaniu z zajmującym 11 miejsce ULKS Korzenna. Inny wynik niż wygrana zakopiańczyków była by wielką sensacją. Mecz zostanie rozegrany w niedzielę o 14 a nie jak podają terminarze o 17.

W samodzielnym liderowaniu zakopiańczykom może pomóc Watra Białka Tatrzańska. Górale z Białki Tatrzańskiej przed sezonem uważani byli za faworytów ligi. I pierwszy wygrany mecz z Ogniwem Piwniczna 3-0 potwierdzał te prognozy. Zdumienie u znawców i obserwatorów wywołała porażka Watry z Popradem w Rytrze. - Jesteśmy pełni obaw przed niedzielnym meczem z Sokołem Słopnice - mówi grający prezes Watry Andrzej Rabiański. - Inauguracja mimo wygranej nie wypadła imponująco, a już drugie spotkanie w Rytrze wywołało niepokój. Nie tylko porażka, ale jej styl. Zagraliśmy dziwnie ospale bez zwyczajnej w naszej drużynie agresji. Mecz z Sokołem powinien dać odpowiedź, czy przegrana z Popradem była zwyczajnym „wypadkiem przy pracy” czy to symptom kryzysu.

Watra mimo spadku z V ligi na wiosnę zaprezentowała się wspaniale w PP dochodząc do małopolskiego półfinału. Piłkarze byli chwaleni za ambicję, ale i za umiejętności. Pora sobie przypomnieć tamten czas, aby nie tracić kontaktu z czołówką.

Niespodziewanie dobrze zainaugurowały tegoroczny sezon Wierchy Rabka, które ligowy byt uratowały w barażu. Remis z Orłem Wojnarowa i zwycięstwo z Ogniwem Piwniczna dają rabczanom aktualnie 4 miejsce. Oba mecze Wierchy rozegrały na swoim boisku. Teraz przyjdzie im zagrać na wyjeździe ze spadkowiczem z V ligi Grodem Podegrodzie. Rywal Wierchów gra w kratkę jeden mecz wygrał drugi przegrał. Bardzo prawdopodobnym rezultatem w tym spotkaniu będzie remis.

Kolejny nasz reprezentant Orawa Jabłonka też jeden mecz wygrała z Popradem Rytro 3-1 i przegrała z Zakopanem 0-1. Orawianie oba mecze grali na swoim boisku. W niedzielę wyjeżdżają do Tymbarku z niespecjalnie spisującymi się w tym sezonie gospodarzami. Orawa, aby nie mieć kłopotów jak w poprzednich rozgrywkach musi jakieś punkty na wyjazdach zdobywać. Podopiecznych Bogdana Jazowskiego stać na to.

Z naszych VI ligowców słabo wystartowały Poroniec Poronin i Jordan Jordanów. Poroniec podejmował będzie pogromców Watry. To będzie test czy wynik w Rytrze w poprzedniej kolejce był sensacją, czy też piłkarze Popradu prezentują wysoki poziom. Poroniec na swoim boisku jest bardzo groźny i jest faworytem w spotkaniu z zespołem, z którym przed laty toczył boje o prymat w pionie LZS-ów.

Jordan wyjeżdża do Piwnicznej. To będzie pojedynek outsiderów. Wynik meczu wskaże, która z drużyn zajmie w tabeli mało zaszczytne miano „czerwonej latarni”.

Ryb

Komentarze







reklama