Gospodarzom na otarcie łez pozostało honorowe trafienie, zdobyte z rzutu karnego. „Jedenastka” podyktowana została za podcięcie rywala, po koszmarnym błędzie w obronie. Za „ratunek” słono trzeba było zapłacić. Wspomniana akcja rozegrała się w 54 minucie. Miejscowi więc „złapali” kontakt, ale nie potrafili tego wykorzystać. Po prostu dysponowali marnym arsenałem. Więcej, mogą jednak mówić o dużym szczęściu, że stracili jeszcze tylko jednego gola. Mogli stracić co najmniej jeszcze dwa, przy lepszym dograniu piłki. Odnotować należy dobre wejście w drużynę 16- latka Firka.
- Kluczem do zwycięstwa była świetna taktyka i jej realizacja – ocenił krótko szkoleniowiec Lubania, Bartłomiej Walczak.
LKS Mogilany – Wolski Lubań Maniowy 1:3 (0:2)
Bramki dla manowian: Pietrzak 3, 24, 80.
Wolski Lubań: Gawron – Firek (46 Anioł), Gąsiorek, Górecki, K. Potoczak (77 Sral), Hałgas, Krzystyniak (70 Jędrol), Waksmundzki, Kurnyta, Pietrzak (86 Kowalczyk).
W pozostałych spotkaniach:
MKS Trzebinia Siersza - Janina Libiąż 0:1,
Orzeł Balin - Olimpia Wojnicz 2:0,
Skawa Wadowice - Poprad Muszyna 0:4,
IKS Olkusz - Wolania Wola Rzędzińska 2:3,
Tuchovia Tuchów - Orkan Szczyrzyc 0:1,
Szreniawa Nowy Wiśnicz - Limanovia Limanowa 3:0,
Karpaty Siepraw - Bocheński KS 1:0.
Stefan Leśniowski










