06.06.2015 | Czytano: 609

Latem jak zimą

- Sezon letni traktujemy bardzo poważnie. Jednym z głównych celów na lato jest uzyskanie odpowiedniej kwoty startowej na zawody Pucharu Świata. Dlatego letnie zawody traktujemy w tym roku jak starty zimowe – zapewnia trener skoczków, Łukasz Kruczek.

Skoczkowie są już po letnim zgrupowaniu nad morzem w Cetniewie, a także po pierwszych oddanych skokach w Szczyrku.

- Fajnie, że zawodnicy cieszą się z powrotu na skocznię, bo to znaczy, że nie przychodzą na nią z przymusu, tylko dlatego, że chcą trenować. A to jest podstawa do tego, żeby myśleć w przyszłości o osiąganiu sukcesów – mówi trener. - Pierwsze skoki po takiej przerwie zawsze są trudne. Największe problemy, jakie się pojawiały na początku, dotyczyły prawidłowej pozycji dojazdowej. To była taka pierwsza bariera. Porównując jednak rok do roku, to można powiedzieć, że ten rok zaczęli z niższego rozbiegu niż ostatnio. A jeżeli chodzi o jakość skoków, to były one bardzo podobne.

Jan Ziobro, skoczek ze Spytkowic, nie ukrywał, że z utęsknieniem czekał na pierwsze treningi na skoczni. - Brakowało mi skakania. Nie było tak źle. Nastawiałem się na to, żeby skoki były w miarę dobre, a nie tylko takie na rozpoznanie. Skoki wiele nie różniły się od tych, które były na koniec sezonu.

W kadrze A brakuje Macieja Kota i Dawida Kubackiego. Obaj znaleźli się w kadrze B. W kadrze A znalazło się tylko pięciu zawodników. - Przyjęliśmy zasadę, że w pierwszej kadrze znajdzie się pięciu najlepiej punktujących w Pucharze Świata zawodników poprzedniego sezonu. Dlatego nie znaleźli się tam Maciej i Dawid. Oni tworzą dwa pierwsze miejsca w kadrze B - tłumaczy Kruczek.

- Dobrze czuję się w tej nowej kadrze. Bardzo pozytywnie odebrałem zmiany. To ma być dla mnie taki nowy bodziec. Właśnie w ten sposób odebrałem ten przydział do kadry młodzieżowej – powiedział Maciej Kot.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama