Galica przede wszystkim znakomicie pobiegł, ponieważ mimo dwóch błędów w strzelaniu na stojąco zajął 1. miejsce z przewagą ponad 23 sekund nad bezbłędnym Szwedem (i mistrzem z biegu indywidualnego) Philipem Lindkvistem-Floettenem.
W tym sezonie 18-latek zadebiutował w Pucharze Świata i od razu zaliczył kilka dobrych wyników w pierwszej trzydziestce zawodów, co dało mu wyjazd na igrzyska olimpijskie w Mediolanie-Cortinie. Na trasie w Anterselvie nie był z siebie do końca zadowolony.
Stefan Leśniowski










