Jego zespół odniósł trzy zwycięstwa, ale nazajutrz potykał się z wymagającymi rywalami. Na pierwszy ogień poszedł team z Warszawy. Orlęta od sześciu lat grają razem, uczęszczają do jednej klasy sportowej w gimnazjum. Mają trzy wyrównane piątki. Były faworytem potoczki, bo Rafał Pelczarski, po dwóch latach z mistrzowskim tytułem, zmuszony został do budowania nowego zespołu. Złoci medaliści przeszli kategorię wyżej. Tymczasem niewiele zabrakło, by to górale cieszyli się ze zwycięstwa. Unihokeiści ze stolicy cały czas ich gonili. Przegrywali w 33 minucie 1:3, a na 45 sekund przed końcową syreną 3:4.
- To była feralna minuta – mówi Rafał Pelczarski. – Byliśmy pod bramką przeciwnika, bramkarz leżał, a Nitka… trafił w słupek. Moi zawodnicy z ławki widzieli piłeczkę w siatce i wyskoczyli z boksu. Sędziowie uznali, iż było nas sześciu na placu gry i zostaliśmy ukarani. Nie dość tego przeciwnik wycofał bramkarza i zdołał wyrównać. Zagraliśmy super mądrze taktycznie. Przeciwnik przez dłuższy czas bił głową w mur.
Po remisie otworzyła się szansa przed góralami na wywalczenie mistrzostwa kraju. Trzeba było tylko ograć Fenomena odpowiednią różnicą goli. Niestety Wiatr nie wygrał i kalkulator nie musiał być w użyciu. Ludźmierzami pozostali przy brązie.
- Widać było zmęczenie u chłopaków. Sami sobie strzelaliśmy gole lub rozdawaliśmy prezenty. Jeśli coś z przodu ugraliśmy, to z tyłu zawalaliśmy. Nie było kim się bić o mistrzostwo. Pięciu zawodników fizyką dorównywało przeciwnikom, pozostali to dzieci. Po dzisiejszym pierwszym meczu mógłby pozostać niedosyt, ale analizując na trzeźwo, to co się stało, to brązowy medal jest wielkim sukcesem tej drużyny. Przed wyjazdem mówiłem, że równie dobrze możemy zdobyć mistrzostwo jak wywalczyć szóste miejsce - powiedział Rafał Pelczarski.
Dwóch zawodników Wiatru zmalało się w zespole All Stars – Daniel Widurski (środkowy) i Filip Dzioboń (prawoskrzydłowy).
Wiatr Ludźmierz – Orlęta Warszawa 4:4 (0:0, 3:1, 1:3)
Bramki dla Wiatru: Dzioboń 2, Widurski, Nitka.
Wiatr: Kołodziejczyk (Leja) – Hrapkowicz, Kowalski, Widurski, Skalski, Drążek – Pelczarski, Dominik, Dzioboń, Nitka, Jachymiak – Bryniarski, Leśniak. Trener Rafał Pelczarski.
Wiatr Ludźmierz – Fenomen Babimost 6:9 (2:3, 1:3, 3:3)
Bramki dla ludźmierzan: Dzioboń 3, Skalski 2, Widurski.
Stefan Leśniowski










