Polka mimo dwóch pudeł lepiej pobiegła od najgroźniejszej rywalki Estonki Reginy Oja. Szybsza była o 14 sekund.
W biegu na dochodzenie obie biathlonistki zaliczyły po cztery karne rundy. Pierwsza na metę dotarła jednak Oja, która wygrała z Żuk o jedenaście sekund. Kamila Cichoń była w sprincie siódma, a bieg na dochodzenie ukończyła na 13 pozycji.
Dobrze dysponowany biegowo był Tomasz Jakieła, który w sprincie zajął drugie miejsce przegrywając z Adrianem Floettumem o zaledwie dwie sekundy. Szwed spudłował tylko raz, podczas Polak zmuszony był do pokonania czterech karnych rund. Niestety złe strzelanie towarzyszyło biathloniście z Kościeliska również w biegu na dochodzenie, podczas którego spudłował aż dziesięciokrotnie i spadł na miejsce szóste. Jego klubowy kolega Marcin Szwajnos był siódmy w sprincie i dziesiąty w biegu pościgowym.
Joanna Jakieła była czternasta w sprincie i ósma w biegu na dochodzenie w juniorkach młodszych.
Stefan Leśniowski










