29.03.2015 | Czytano: 990

Podhalanki w półfinale MP

Unihokeistki MMKS Podhale awansowały do półfinału mistrzostw Polski w unihokeju. W zaległym meczu pokonały po raz drugi Juniora i w walce o finał zmierzą się z MOS Zbąszyń.

Tym razem miały litość dla rywalek i nie rozstrzelały je jak dzień wcześniej. Więcej, w 25 minucie przegrywały 1:3, a 5 minucie Fuła nie wykorzystała rzutu karnego. Góralski przystąpiły do rewanżowego spotkania mocno rozkojarzone. Ale podobnie jak wczoraj utrata goli tylko je zmobilizowała do lepszej gry. A ponieważ przewyższały gospodynie w każdym elemencie unihokejowej sztuki, a także organizacją gry, więc szybko wróciły na właściwe tory.

Wydawało im się, że przeciwnik już jest na kolanach, a tymczasem ambitnie walczył o jak najkorzystniejszy rezultat. No i stało się. 86 sekund przed regulaminowym końcem meczu Kubicka doprowadziła do stanu 7:7 ( zdobyła trzy bramki pod rząd!). Jacek Michalski wziął czas i 16 sekund później Timek zdobyła zwycięską bramkę.

- Sparzyliśmy się w końcówce – mówi trener Podhala, Jacek Michalski. – Dobrze wystartowaliśmy, a później nie wykorzystaliśmy liczebnych przewag i karnego. W pierwszej tercji nie mogliśmy trafić do bramki przeciwniczek. Było w naszej grze dużo ambicji i chaosu. Dziewczęta nie potrafiły się pohamować, spokojnie rozegrać akcję. Przyjechaliśmy tu wygrać i gramy dalej. Wystąpiliśmy w okrojonym 10-osobowym składzie. Było ciężko dziewczynom, ale wczoraj też było podobnie, z tym, że wykorzystywaliśmy sytuacje. Dzisiaj zawodziliśmy pod bramką Juniora. Piłeczka padała łupem bramkarki lub w sukurs przychodziła jej poprzeczka czy słupek. W końcówce gospodynie przebudziły się, przeprowadziły trzy skuteczne akcje. Wynik mógł być remisowy i dogrywka, bo była jedna kontrowersyjna sytuacja.

Junior Kębłowo – MMKS Podhale Nowy Targ 7:8 (2:1, 1:3, 4:4)
Bramki dla MMKS: Krzystyniak 3, Fuła 2, Florczak, Timek 2.
Stan rywalizacji (do dwóch wygranych) play off: 0:2
MMKS Podhale: Tomczyk – Z. Lech, Dębska, Siuta, Fuła, Krzystyniak, Timek, Florczak, Mamak. Trener Jacek Michalski.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama