11.03.2015 | Czytano: 918

Nie na to liczymy

Supergigant kobiet był kolejna konkurencją alpejskich mistrzostw świata juniorów. Złoto zgarnęła Włoszka Federica Sosio, pokonując jako jedyna trasę w czasie krótszym niż 1:23 min. Polki wypadły słabo.

Maryna Gąsienica-Daniel była 35, natomiast Katarzyna Wąsek 61. To wciąż nie to na co liczymy. Powody do radości mieli także gospodarze, gdyż srebro wywalczyła Nina Holtmann. Na najniższym stopniu podium stanęła natomiast Szwajcarka Rahel Kopp.
Po południu alpejki zamieniły długie narty na krótkie i stanęły na starcie slalomu dopełniającego kombinację. Czołowa czwórka się nie zmieniła, ale przetasowania wewnątrz niej już były i to spore. Złoto wywalczyła Kopp, a srebro Miradoli, która wskoczyła na drugą z czwartej lokaty. Drugi krążek, podobnie jak Kopp, wywalczyła Holtmann, która tym razem zdobyła brąz. Smakiem musiała obejść się Sosio, spadając na miejsce czwarte. Swoje miejsca poprawiły Polki, ale 27 miejsce Gąsienicy-Daniel i 51 pozycja Wąsek, to nadal nie to na co liczymy.

Panowie rozegrali slalom. W nim najszybszy okazał się Loic Meillard, który do supergiganta wystartuje z przewagą 0,30 sek nad Marco Schwarzem i dwukrotnie wyższą nad Anthonym Bonvinem.Paweł Babicki zajął 57 miejsce, natomiast Dominik Białobrzycki nie ukończył przejazdu.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama