- Rywal nie zawiesił nam wysoko poprzeczki – mówi grający trener, Piotr Kostela. – Bardzo szybko objęliśmy wysokie prowadzenie, chociaż nasza gra nie była najlepsza. Wykorzystaliśmy niemal wszystkie okazje, które stworzyliśmy. Potem spoczęliśmy na laurach. To nasz największy mankament, który musimy jak najszybciej wyrugować przed meczami półfinałowymi, jeśli myślimy o grze w finale. Rywal zdobył trzy gole i zrobiło się nerwowo. Na szczęście wykorzystaliśmy dwie liczebne przewagi. Odblokował się Fryźlewicz w trzeciej tercji, który zdobył trzy gole po pięknych akcjach. Słowa uznania. Nasza gra jednak pozostawia wiele do życzenia.
Górale Nowy Targ – Pionier Tychy 13:4 (5:0, 3:3, 5:1)
Bramki dla Górali: Fryźlewicz 3, Kostela 2, Pelczarski 2, Korczak 2, Siaśkiewicz, Ł. Widurski, Gotkiewicz, Turwoń.
Stan rywalizacji play off do dwóch wygranych: 2:0
Górale: Pawlik (30 Komeprda) – Gotkiewicz, Subik, Siaśkiewicz, Pelczarski, Kostela – Turwon, Ł. Widurski, Korczak, A. Tylka, Fryźlewicz – Garb, Smarduch, M. Tylka, D. Widurski.
Stefan Leśniowski










