Włoch zaimponował wszystkim. Po serii skoków na normalnej skoczni plasował się na czternastym miejscu. Niesamowita pogoń sprawiła, iż po 5 km dołączył do prowadzącej szóstki. Wydawało się, że będzie odpoczywał, a tymczasem objął prowadzenie, a na jednym z podbiegów narzucił tempo, które wytrzymał tylko Rydzek. Ten przed ostatnim podbiegiem już na stadionie dogonił Włocha i na finiszu nie dał mu najmniejszych szans.
Polak Szczepan Kupczak po skokach zajmował 29 pozycję, w biegu spadł nas 37 miejsce, tracąc ponad 3 minuty do zwycięscy. Na starcie biegu nie stanął Adam Cieślar, który po skoku był 42.
Stefan Leśniowski










