18.02.2015 | Czytano: 879

Trzy sekundy od medalu!

Bartłomiej Filip zajął czwarte miejsce w biegu indywidualnym na 12,5 km podczas biathlonowych mistrzostw świata juniorów młodszych, rozgrywanych w białoruskich Raubiczach. Polakowi do podium zabrakło zaledwie trzech sekund. Wygrał Rosjanin Kirył Strielcow przed Duńczykiem Andersem Schiellerupem i rodakiem Igorem Szetko.

Polak miał dokładnie taki sam czas na mecie co Norweg Andreas Eggen. Obaj bardzo długo znajdowali się na trzecim miejscu. Szetko ruszył na trasę z 83 numerem startowym i po czwartym strzelaniu jego strata do podium wynosiła osiem sekund. Ostatnią pętlę pokonał szybko i wyprzedził na mecie Polaka oraz Norwega o 2,8 s. Filip spudłował na strzelnicy tylko raz, w trakcie drugiej wizyty.

Czwarte miejsce Bartłomieja Filipa w Raubiczach tylko potwierdziło, że to ogromny talent. Podczas mistrzostw Polski seniorów zajął bowiem czwarte miejsce, zaś na mistrzostwach Europy w Otepaa był 24 w sprincie w gronie starszych od siebie juniorów. Oby nie zmarnowano talent. Dziesięć lat temu w tej samej kategorii wiekowej czwarte miejsce wywalczył Łukasz Szczurek. Też ogromny talent, a dzisiaj w seniorach zamyka stawkę uczestników PŚ.

Bardzo dobrze zaprezentował się Tadeusz Nędza Kubiniec, który spudłował raz i ze stratą dwóch minut zajął 14 miejsce. Gorzej poszło Tomaszowi Jakiele i Marcinowi Szwajnosowi. Pierwszy osiem razy nie trafił do tarczy i sklasyfikowany został na 48 pozycji, drugi z siedmioma pudłami ukończył zawody został na 55 miejscu.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama