18.02.2015 | Czytano: 1099

Polowanie na medale

Od dzisiaj przez 12 dni biegacze, skoczkowie i kombinatorzy norwescy walczyć będą o 19 kompletów medali w mistrzostwach świata. Po raz piąty najlepszych narciarzy gości szwedzkie Falun.

Mistrzostwa będą rekordowe pod względem liczby zgłoszonych państw. Do rywalizacji staną sportowcy z 60 krajów, w tym tak egzotycznych, jak Algieria, Peru, Trynidad i Tobago czy Tonga. Polska wystawia 18-osobową kadrę. Będziemy mieli swoich reprezentantów w każdej z dyscyplin oprócz skoków narciarskich kobiet.

Dotychczas biało –czerwoni w mistrzostwach świata wywalczyli 24 medale – 9 złotych, 6 srebrnych i 9 brązowych. Ostatni czempionat w Val di Fiemme był udany dla naszych narciarzy. Kamil Stoch w wielkim stylu triumfował na dużej skoczni, Justyna Kowalczyk zdobyła srebro w biegu na 30 km Cl, a drużyna skoczków stanęła na najniższym stopniu podium. To było dwa lata temu. Jak będzie teraz?

Podczas czterech poprzednich czempionatów w Falun reprezentantom Polski nie udało się zdobyć złotego medalu. Można rzec, że nie jest to zbyt szczęśliwe miejsce dla Polaków. Do tej pory zdobyliśmy tam dwa brązowe krążki. W 1974 roku krążek wywalczył biegacz Jan Staszel oraz kombinator Stefan Hula. Na ile medali możemy liczyć teraz?

Najwięcej szans medalowych upatrujemy w skokach. Trener Łukasz Kruczek zapowiada: „Jedziemy walczyć o medal w każdym konkursie”. O krążki w skokach powalczy sześcioosobowa ekipa - Kamil Stoch, Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka, Jan Ziobro oraz Dawid Kubacki. W programie są trzy męskie konkurencje - zawody na skoczni normalnej, dużej oraz drużynówka.

- Jadę do Falun z uśmiechem i chęcią skakania – deklaruje Kamil Stoch. – Myślę o walce o medale. Nie napalm się, bo nie da się jechać na zawody z głową zawaloną, że jedzie się po medal. Czuję się bardzo dobrze, a przede wszystkim pewnie.

W biegach będzie najwięcej naszych reprezentantów, ale i konkurencji jest najwięcej. Do Falun pojechało pięć pań i pięciu mężczyzn. Są to: Justyna Kowalczyk, Sylwia Jaśkowiec, Kornelia Kubińska, Ewelina Marcisz, Magdalena Kozielska, Maciej Kreczmer, Maciej Staręga, Sebastian Gazurek, Jan Antolec oraz Konrad Motor.

Kciuki ściskamy przede wszystkim za Justynę Kowalczyk, która postanowiła pobiec w czterech konkurencjach: w sprincie indywidulanym i drużynowym, sztafecie i biegu na 30 kilometrów.

- Justyna szanse medalowe ma na krótkich dystansach, ale nie przesądzałbym niczego – twierdzi jej pierwszy trener, Stanisław Mrowca. – Po Soczi miała dwa miesiące przerwy w treningach z powodu kontuzji stopy, a potem broniła doktoratu. To spowodowało zaległości wytrzymałościowe, które nie dało się nadrobić. Inna zawodniczka w takich okolicznościach nie miałaby szans zbliżenia się do czołówki, a Justynie to się udało. To jest nieprzeciętna dziewczyna. Ma prawdziwy góralski charakter, upór w dążeniu do celu. Z kolei wielka inteligencja pozwala jej rozgryźć taktykę rywalek. Chociaż nie jest przygotowana w takim stopniu jak w latach poprzednich, to tanio skóry nie sprzeda i walczyć będzie do upadłego.

U mężczyzn liczymy na Macieja Staręgę, który jest stylem dowolnym jest w stanie sprawić nam miłą niespodziankę.

Dwóch reprezentantów będziemy mieli też w kombinacji norweskiej. Do rywalizacji staną Adam Cieślar i Szczepan Kupczak. Ten pierwszy - z jednopunktowym dorobkiem - jest jedynym Polakiem sklasyfikowanym w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na sukcesy raczej nie liczymy.

Polscy medaliści MŚ
Justyna Kowalczyk – 7 medali ( 2z – 3 s – 2 b)
Adam Małysz – 6 ( 4 – 1 -1)
Józef Łuszczek – 2 (1 – 0 – 1)
Kamil Stoch – 2 (1 - 0 -1)
Wojciech Fortuna * - 1 (1 – 0 -0)
Stanislaw Marusarz – 1 (0-1-0)
Antoni Łaciak – 1 (0-1-0)
Jan Staszel – 1 (0-0-1)
Stanisław Gąsienica Daniel – 1 (0-0-1)
Franciszek Gąsienica Groń * – 1 (0-0-1)
Stefan Hula senior – 1 (0-0-1)
Maciej Kot – 1 (0-0-1)
Dawid Kubacki – 1 (0-0-1)
Piotr Żyła – 1 (0-0-1)
* W latach 1924 – 80 medalista igrzysk olimpijskich otrzymywał również medal mistrzostw świata.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama