15.02.2015 | Czytano: 648

Kolejne rozczarowanie

Miało być już lepiej, a było jak zawsze w tym sezonie. Panie zapowiadały, że tym razem w biathlonowej sztafecie powalczą. Nie powalczyły. Zaprezentowały się słabo i zajęły 11 miejsce.

Już na pierwszej zmianie nadzieje na dobry rezultat zaprzepaściła na strzelnicy Monika Hojnisz, ta, która ostatnio najlepiej spisywała się z Polek w Pucharze Świata. Strzelanie leżąc zakończyła z dwoma doładowaniami i straciła sporo czasu. Również w stójce raz musiała sięgać po doładowanie i ostatecznie w strefie zmian zameldowaliśmy się na 13 miejscu, z ponad minutową stratą.

Karolina Pitoń na drugiej zmianie jeszcze gorzej się spisywała i zepchnęła naszą sztafetę jeszcze niżej, na 17 miejsce. Już pierwsza wizyta na strzelnicy kosztowała ją sporo czasu, ponieważ musiała doładowywać aż trzykrotnie. W „stójce” było nieco lepiej, bo spudłowała tylko raz, ale rywalki miały już ponad dwuminutową przewagę.

Zawiodła też Weronika Nowak Ziemniak. W strzelaniu stojąc zaliczyła karną rundę, ale awansowała na 16 miejsce i… straciła kolejną minutę. Na ostatniej zmianie dobrze zaprezentowała się Krystyna Pałka Guzik, która strzelała celnie i dzięki temu wyprowadziła naszą sztafetę na 11 pozycji.

Reprezentantki Czech okazały się najlepsze podczas biegu sztafetowego Pucharu Świata w Oslo. Było to dla nich już trzecie zwycięstwo w tym sezonie i wyrastają na główne faworytki przed mistrzostwami świata w Kontiolahti. Na drugim miejscu ukończyłaś zawody Włoska sztafeta, a na trzecim miejscu finiszowały Francuzki.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama