- Wcale nie było lekko, łatwo i przyjemnie, jak wskazywałby wynik – twierdzi grający trener Górali, Piotr Kostela. – Rozpoczęliśmy dobrze, ale potem tyszanie zgrali agresywnie i w nasze szeregi wkradła się frustracja. Gra była szarpana, często faulowaliśmy. Nie mogliśmy odskoczyć od rywala na bezpieczną odległość. W pewnym momencie trzeciej tercji prowadziliśmy tylko dwoma bramkami, na szczęście sprężyliśmy się w końcówce i wyszło okazałe zwycięstwo. Nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Świetną partię rozegrał Turwoń. To był jego dzień.
Pionier Tychy – Górale Nowy Targ 3:9 (2:4, 0:2, 1:3)
Bramki dla Górali: Turwoń 3, Pelczarski 2, Kostela 2, A. Tylka, Gotkiewicz.
Stan rywalizacji do dwóch wygranych w play off: 0:1
Górale: Pawlik (Komperda) – Gotkiewicz, A. Tylka, Siaśkiewicz, Pelczarski, Kostela – Ł. Widurski, Turwoń, D. Widurski, Brzana, Korczak – Garb, Smarduch, M. Tylka.
Stefan Leśniowski










