- Troszkę się obawialiśmy o wynik, gdyż pojechaliśmy w mocno okrojonym i eksperymentalnym składzie – mówi Rafał Sulka. - Obawy nie miały pokrycia w rzeczywistości boiskowej i do Nowego Targu wróciliśmy bogatsi o kolejne punkty. Pierwsza tercja to wzajemne badanie sił i kilka sytuacji bramkowych z jednej i z drugiej strony. Drugą odsłonę rozpoczęliśmy od bramki po kapitalnej akcji. Piłeczka wędrowała od zawodnika do zawodnika, a Gąsienicy nie pozostało nic innego jak tylko umieszczenie jej w pustej bramce. Przeciwnik jednak nie skapitulował i w odstępie dwóch minut wyszedł na prowadzenie. W trzeciej odsłonie zadaliśmy decydujące ciosy. Zagraliśmy dobre spotkanie, mimo tak osłabionego składu. Widać kłopoty nas tylko mobilizują.
Black Shadows Nowy Targ - Bears Medvede 5:3 (0:0,1:2,4:1)
Bramki: K. Sulka 2, P. Hamrol, Gąsienica Makowski, Smarduch
Black Shadows: Guzik; R. Sulka, P. Hamrol, Niżnik; K. Sulka, Smarduch, Gąsienica Makowski, Babiak.
Tekst Stefan Leśniowski










