Łatwiejszą przeprawę miała Szarotka pod Wawelem. Rozbiła tamtejszy zespół Multi Killers. Zaaplikowała krakowianom 16 goli.
- Zdecydowanie wyżej mogliśmy pokonać gospodarzy – twierdzi Artur Kasperek. – Po prostu fatalna jest sala w Krakowie. Piłeczka skacze. Trudno rozgrywać atak pozycyjny. Mecz słaby, bez historii. Wynik mówi sam za siebie.
O wiele cięższą przeprawę mieli obrońcy mistrzowskiego tytułu w Łochowie. Górale dopiero w trzeciej tercji zapewnili sobie zwycięstwo.
-Wygraliśmy po męczarniach – mówi Bartosz Gotkiewicz. – Nie usprawiedliwia nas fakt, iż pojechaliśmy do Łochowa osłabieni, bez kilku zawodników z podstawowego składu, że mieliśmy ciężką podróż. Nic nam nie wychodziło, żadna akcja, żaden strzał. Nie potrafiliśmy wykończyć dogodnych sytuacji. Popełniliśmy kilka błędów. Zawiedli doświadczeni gracze. Na szczęście mamy zdolną młodzież, która potrafiła ich zastąpić. Pelczarski zdobył trzy gole i wybrany został MVP meczu. Świetną partię w bramce rozegrał Komperda. Było dużo biegania, ale sporo chaosu. Po 40 minutach przegrywaliśmy i dopiero w trzeciej tercji przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Olimpia Łochów – Górale Nowy Targ 5:6 (1:2, 3:1, 1:3)
Bramki dla Górali: Pelczarski 3, Turwoń, Fryźlewicz, Korczak.
Górale: Komperda – Gotkiewicz, Pelczarski, Kostela, Żuk, A. Tylka – Garb, Turwoń, Bełtowski, Korczak, Fryźlewicz.
Multi 75 Killers Kraków – Worwa Szarotka Nowy Targ 2:16 (1:10, 1:4, 0;2)
Bramki dla Szarotki: Dziurdzik 4, Augustyn 2, Ryś 2, Chlebda 2, Korczak 2, Luberda 2, Ligas, Spyra.
Worwa Szarotka: Tylecki – Kasperek, panek, Chlebda, Augustyn, Kowalczuk – Ligas, Ryś, Hamrol, Dziurdzik, Lesniak – Luberda, Spyra.
Tekst Stefan Leśniowski










