26.05.2013 | Czytano: 1369

„Czarne Cienie” w finale TSFL

Black Shadows nie pozostawili złudzeń, kto jest lepszy w półfinałowej konfrontacji play off w TSFL, słowackiej lidze unihokeja. W dwumeczu zaaplikowali rywalowi 21 goli, tracąc tylko pięć.

- Rewanżowy mecz rozegraliśmy w optymalnym składzie, po raz pierwszy od początku ligi – informuje kapitan zespołu, Rafał Sulka. – Tylko w pierwszej tercji nie mieliśmy bramkarza i z musu musiałem stanąć między słupkami. Szewczyk jednak dojechał i od drugiej tercji strzegł już naszej świątyni. Pierwsza tercja wyrównana. Przeciwnik łudził się jeszcze, że zdoła odwrócić rywalizację, ale to był tylko chwilowy zryw. Mecz podobny do pierwszego starcia. Szybka gra i mocne starcia przy bandach. Dwie kolejne odsłony to nasza dominacja i spokojne punktowanie rywala. Kilka bramek zdobyliśmy po kapitalnych akcjach. Piłeczka wędrowała od kija do kija, a swoją wędrówkę kończyła w bramce rywala. Zagraliśmy dobre spotkanie, cała drużyna zagrała mocno i twardo, realizując założenia taktyczne. Oddawaliśmy dużo strzałów na bramkę rywala, a sami blokowaliśmy ich strzały nie dopuszczając do sytuacji bramkowych. To przyniosło efekt w postaci wygranej i awansu do finału. Ten rozegrany zostanie za tydzień. Czeka nas ciężka przeprawa. Nie będzie łatwo odzyskać utracony puchar w zeszłym sezonie. 

Pneuservis Gregorec Tvardošin - Black Shadows Nowy Targ 1:11 (0:2, 1:4, 0:5)
Bramki: Dzioboń 4, Pala 2, K. Sulka, Kostela, Gąsior, Hamrol, P. Guzik

Skład: R. Sulka (od drugiej tercji Szewczyk); Burkat, Niżnik, Pala, Kostela, Dzioboń; Daniel, M. Sulka, K. Sulka, GąsienicaMakowski; Hamrol, P. Guzik, Gąsior, Babiak.

Tekst Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama