Trzebinianki dzień wcześniej dopiero w karnych uznały wyższość Jedynki Trzebiatów. Podhalu zacięty opór stawiały tylko w pierwszej tercji. Wtedy na gol Timek (5 min.) szybko odpowiedziały, ale dostały gola do szatni. Piłeczkę do ich siatki wpakowała Podlipni.
W drugiej tercji zarysowała się przewaga góralek, którą udokumentowały dwoma golami. Rozpoczęła Mamak, a potem dwukrotnie na listę strzelców wpisała się Timek (38 i 45 min.). Trzebinianki zdołały tylko w końcówce zmniejszyć rozmiary porażki.
- Dziewczyny przystąpiły do meczu maksymalnie skoncentrowane i z emanująca wolą zwycięstwa – mówi szef ekipy, Włodzimierz Mamak. – Dokładne w ataku i obronie. Po pierwszej wyrównanej tercji, w drugiej mocno natarliśmy i przeciwnik zaczął popełniać błędy. Koncertowo zagrały nasze dwie pierwsze formacje. Po ich akcjach ręce same składały się do oklasków. Przy prowadzeniu 5:1 nastąpiła lekka dekoncentracją, którą wykorzystały rywalki do zdobycia dwóch goli, ale zwycięstwa nie daliśmy sobie wydrzeć.
MMKS Podhale Nowy Targ – PUKS Trzebinia 5:3 (2:1, 2:0, 1:2)
Bramki dla Podhala: Timek 3, Podlipni, Mamak.
MMKS Podhale: Młynarczyk – Dębska, Z. Lech, Timek, Florczak, Podlipni – Łojek, Lasyk, Mamak, Tymek, Fryźlewicz – Florek, Kowalczyk, Gąsienica, Szeliga, Szewczyk. Trener Arkadiusz Pysz.
Stefan Leśniowski










