01.04.2013 | Czytano: 1219

Śmigus Dyngus z dedykacją

Unihokeiści Black Shadows tradycyjnie już reprezentują kraj w rozgrywkach ligi słowackiej. W tym sezonie występują w bardzo mocnym składzie, z aktualnymi i byłymi reprezentantami kraju. Toteż nic dziwnego, iż potwornie zlali drużynę z Liptovky’ego Mikulašu. Urządzili jej prawdziwego Śmigusa Dyngusa.

- Mecz bez historii, od samego początku pod nasze dyktando – relacjonuje Rafał Sulka. - Gdybyśmy mieli lepiej nastawione celowniki to wynik byłby wyższy. Zagraliśmy mocno i wysoko pressingiem. To przyniosło tak dobry rezultat. Przeciwnik ograniczał się tylko do obrony i sporadycznych kontrataków, po których zdobył dwa gole, ale na więcej już nie pozwoliliśmy. Dobrą skutecznością popisał się nasz strzelec wyborowy, popularny Lesiu. Już w pierwszej 

tercji skompletował hat tricka, a w całym meczu zdobył 6 bramek. Mógł dołożyć więcej. Wydaje się, że był rozluźniony świąteczną atmosferą. Fajnie w zespół wkomponowali się Piotrek Kostela i Paweł Guzik ( obaj zdobyli po cztery gole), którzy razem z Krzyśkiem Sulką niemiłosiernie kręcili rywalami. Momentami przeciwnik nie wiedział gdzie jest piłeczka i co się dzieje na boisku. Mimo świąt przystąpiliśmy do meczu mocno skoncentrowani. Jednak już po pierwszej tercji, przy wysokim prowadzeniu, koncentracja uleciała i w dalszej części spotkania towarzyszył nam już świąteczny nastrój. Mecz od samego początku do końca był pod naszą kontrolą. Przez 90% czasu byliśmy w posiadaniu piłeczki i przebywaliśmy w tercji rywala. Nasz bramkarz mógł spokojnie się zdrzemnąć, bo niewiele miał pracy. Strzeloną bramkę dedykuję Marzence Bryniarskiej.

Black Shadows Nowy Targ - Liptovsky Jan 20:2 (6:0, 5:2, 9:0)
Bramki dla Black Shadows: Dzioboń 6, Kostela 4, Guzik 4, Pala 2, K. Sulka 2, Burkat, R. Sulka.

Skład: Szewczyk - Burkat, Panczakiewicz, Pala, Dzioboń, Gąsienica - R. Sulka, Kwak, K. Sulka, Kostela, Guzik - Niżnik

Tekst Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama