16.03.2013 | Czytano: 1473

Koniec ery Szarotki?

Rozpoczął się play off w unihokejowej ekstraklasie mężczyzn. Nowotarskie drużyny grały na wyjeździe. Mistrz Polski –Górale – nie zawodzi i rewanż u siebie wydaje się być tylko formalnością. Za to 11-krotny mistrz Polski – Szarotka – niespodziewane polegał w Zielonce.

To już drugi raz w tym sezonie Szarotka nie znalazła recepty na unihokeistów z Zielonki. Tym samym skomplikowała sobie sytuację. Co prawda ma dwa mecze u siebie, ale jeśli będzie prezentować taką formę jak dotychczas, to może pierwszy raz od 13 lat zabraknąć jej w finale. Czyżby koniec ery Szarotki?

- Jeszcze nie składamy broni – zapewnia kapitan Lesław Ossowski. - Niemniej mamy nóż na gardle. Czy potrafimy się podnieść? Mam nadzieję, że tak. Gra o trzecie miejsce, to byłaby katastrofa. Przez dwie tercje graliśmy nienajgorzej, zwłaszcza w ataku, w obronie katastrofa. Dawno tak łatwo nie traciliśmy bramek. To nie pierwszy nasz mecz, kiedy w obronie popełnialiśmy proste błędy. Jeśli chcemy grać w finale, musimy wygrać u siebie dwa mecze.

Górale w Siedlcu od początku narzucili swoje warunki gry. Zepchnęli gospodarzy do defensywy i objęli prowadzenie. W kolejnych odsłonach kontrolowali grę. Gdy rywal podnosił za wysoko główkę, to bardzo szybko zmuszony był do schylenia jej. Wyższość Górali nie podlegała dyskusji, w każdym elemencie unihokejowej sztuki. Katem gospodarzy okazał się Piotr Kostela.

MUKS Zielonka – Worwa Szarotka Nowy Targ 10:5 (4:3, 2:2, 4:0)
Bramki dla Szarotki: Augustyn 3, Chlebda, Spyra.

Stan rywalizacji play off do dwóch zwycięstw: 1:0.

Worwa Szarotka: Tylecki – Kasperek, P. Lech, Chlebda, Augustyn, Ossowski – Ryś, T. Ligas, Bocheński, Kwak, Kowalczuk – Spyra, Leśniak, Tomalak.


Absolwent Siedlec – Madex Górale Nowy Targ 3:9 (1:4, 2:3, 0:2)
Bramki dla Górali: Kostela 5, Krugiołka 2, Turwoń, Gotkiewicz.

Stan rywalizacji play off do dwóch zwycięstw: 0:1.

Madex Górale: Pawlik (40 Brzana) – Gotkiewicz, Subik, Kostela, Wronka, Siaśkiewicz – Turwon, Barszczewski, Widurski, Krugiołka, Fryźlewicz – Tylka, Bryniarski.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama