02.03.2013 | Czytano: 1992

Górale ponownie lepsi od Szarotki

Nowotarskie debry w męskiej unihokejowej ekstraklasie były tylko prestiżową potyczką, bo wszystkie rozstrzygnięcia sezonu zasadniczego już wcześniej zapadły. Derby to jednak derby i walka musiała iść na całego. To była też wojna psychologiczna przed play off. Zwycięsko z niej wyszli dwukrotni mistrzowie Polski, Madex Górale.

Od pierwszego gwizdka sędziego na boisku zrobiło się „ciasno” i tak trwało przez cały mecz. Kiedy tylko któryś z graczy był w posiadaniu piłeczki, od razu przeciwnik siedział mu „na plecach”. Nie było czasu i miejsca na rozwinięcie skrzydeł. Próbowano różnymi sposobami rozbić defensywę. Było też bardzo nerwowo. Sporo kar za ostrą grę i niesportowe zachowanie. W trzeciej tercji wicemistrzom kraju puściły nerwy. Szarotka miała ogromną motywację, by pokonać lokalnego rywala, by przełamać wreszcie fatalną z nim passę. Z Góralami przegrała dwa finały play off, a i w tym sezonie musiała ustąpić pierwsze miejsce w lidze, przegrywając pierwszą konfrontację z mistrzem. Tymczasem… 

Przez dwie tercje była zespołem goniącym. Górale trzykrotnie obejmowali prowadzenie i tyleż razy byli dościgani. Na trafienie Podrazy (z 9 minuty) Szarotka odpowiedziała dopiero 53 sekundy przed zakończeniem pierwszej odsłony. Na kolejne dwa trafienia riposta była niemalże natychmiastowa. Na gol T. Brzany przyszła po 105 sekundach (P. Ligas), a na trafienie Kosteli po 126 sekundach (Luberda).

W 47 minucie po raz pierwszy za sprawą Kowalczuka 11-krotni mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie. Cieszyli się nim tylko do 51 minuty. W niej, w odstępie 15 sekund stracili dwa gole (Siaśkiewicz i Kostela). Na te już nie odpowiedzieli. Więcej, zostali w końcówce zdemolowani. „Dobił” ich jeszcze Fryźlewicz i Krugiołka.

- Nigdy nie komentuję pracy sędziów, ale każdy kto był na meczu może pokusić się o ich ocenę – mówi kapitan Szarotki, Lesław Ossowski. – Niestety sami musimy uderzyć się w piersi, bo sporo kar łapaliśmy za pyskówki. Z takim rywale jak Górale jest to niedopuszczalne, bo on wszystkie przewagi wykorzystywał. Do 4:4 rozgrywaliśmy dobre zawody. Mieliśmy pomysł na obronę, wyprowadzaliśmy kontry, ale ich nie potrafiliśmy zamienić na bramki. Nie trafialiśmy też do pustej bramki. Dobrze bronił Tylecki, ale jemu zagotowała się głowa i do bramki musiał wejść nierozgrzany Bujak. Teraz koncentrujemy się na meczu play off z Zielonka.

- Sporo emocji, ale nie czysto unihokejowych – twierdzi grający trener Górali, Bartek Gotkiewicz. – Sporo wykluczeń i szarpanej gry. Jeden z gorszych meczów w naszym wykonaniu. Gra w przewadze nam nie wychodziła i nad tym musimy popracować. Był to ostatni mecz między nami przez naszymi kibicami. Cieszymy się, że pokonaliśmy rywala. Wygraliśmy wszystkie spotkania i czujemy się w miarę mocni przed play off, chociaż mamy jeszcze co poprawiać.

Worwa Szarotka Nowy Targ – Madex Górale Nowy Targ 4:7 ( 1:1, 2:2, 1:4)
Bramki: Chlebda, P. Ligas, Luberda, Kowalczuk, – Kostela 2, Podraza, T. Brzana, Siaśkiewicz, Fryźlewicz, Krugiołka

Worwa Szarotka: Tylecki (50:15 Bujak) – Kwak, T. Ligas, Ossowski, Augustyn, Chlebda – P. Ligas, Ryś, Bocheński, Lech, Luberda - Kowalczuk, Leśniak, Tomala – Spyra.
Madex Górale: Pawlik (30 P. Brzana) – Subik, Gotkiewicz, Podraza, Krugiołka, Kostela – Barszczewski, Garb, T. Brzana, Żuk, Siaśkiewicz – Widurski, Turwoń, Tylka, Sąder, Fryźlewicz – Bryniarski.

Tabela:
1. Madex Górale 12 36pkt 115-49
2. Worwa Szarotka 12 26 124-56
3. Zielonka 12 24 95-56
4. Absolwent 12 22 102-70
5. Pionier 12 12 46-112
6. Multi Killers 12 6 43-110
7. Aligator 12 0 24-96

16 marca pierwsze półfinały play off: Absolwent Siedlec – Madex Górale Nowy Targ, MUKS Zielonka – Worwa Szarotka Nowy Targ.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama