31.12.2012 | Czytano: 2305

Dziesięć życzeń

Rok 2013 tuż, tuż. Za kilka godzin wszyscy składać będziemy sobie życzenia wszystkiego najlepszego. Nie może zabraknąć życzeń dla ludzi związanych ze sportem

Życzeń byłoby wiele –spyta więc ktoś, dlaczego nie wymienię osiemnastu albo osiemdziesięciu, tylko dziesięć właśnie! Odpowiadam zatem, że z natury jestem skromnym człowiekiem i zdaję sobie sprawę, że generalnie psu na budę moje życzenia. Jakby życzył prezydent, starosta, burmistrz czy kardynał – o!, to byłyby życzenia. Można byłoby powiązać z cichymi naciskami na budżet („ a dajcie im tam jeszcze, panowie posłowie, radni - trochę”) lub liczyć na przychylność niebios w realizacji jakiejś idei. Nie żeby od razu wygrywać dzięki boskiej pomocy, ale żeby chociaż zdrówko dopisało. I rączka, główka, nóżka...

Nie wiem czy burmistrz da głos, czy ktoś z władzy podzieli się opłatkiem ze środowiskiem, bo do wyborów daleko, więc pozwolę sobie na moje skromne dziesięć życzeń głównych.

Życzenie pierwsze – dobrej pogody. Pogoda jest dobra głównie wtedy, kiedy nasi wygrywają. Zła wtedy kiedy przegrywają. Pojęcie dobrej pogody jest dość pojemne. Nie ma specjalnego znaczenia czy śniegu ( błota, wody) jest za mało lub za dużo. Ważne, by na przykład hokej na lodzie wypłynął, ale nie po rozmrożeniu lodowisk. Nie też po przyłączeniu do Europy Ghany, Nigerii... Ważne jest, by w razie czego było na co zrzucić niepowodzenie i dumnie wypiąć pierś, kiedy zwyciężyło się mimo wszystko. Wtedy i politycy, nic nie robiąc, mogą się ogrzać.

Życzenie drugie – by na kredyty, jakie zaciągają sponsorzy, zawsze było pokrycie, niekoniecznie w kartach zawodniczych. Znaczenie to ma takie, że złe kredyty inflacje mogą nakręcić, a tym bardziej, że następcy Leszka Balcerowicza nie skłonni są do obniżania stóp. Do dzisiaj z podnoszenia stóp przez Gronkiewicz Waltz naród ma stopy powykręcane.

Życzenie trzecie – nie od razu tych sponsorów do kicia wsadzać. Po co? I tak trzeba będzie ich wypuścić, bo albo chorowici, albo brak dowodów procesowych. A ponadto co bez nich wart byłby sport. Nikt inny jak tylko oni mają dar przekonywania, że w krótkim czasie z osiłków zbudują team, który zawojuje Europę, nie wspominając o świecie. Wleją w serca zawodników działaczy i kibiców ducha potęgi ich klubu. Cóż w tych czasach ważniejsze jest niż duch właśnie?

Życzenie czwarte – jeśli się da i jak długo da, nie przestrzegać żadnych umów, ze szczególnym uwzględnieniem dżentelmeńskich. W sprawach finansowych zajmować jasne stanowisko polegające na braku stanowiska. Płacić tylko wtedy, kiedy już naprawdę się musi. Tym samym tępić obiboków.

Życzenie piąte – by sportem ( związkami i klubami) interesowali się wszyscy, z wyłączeniem prokuratury i sądów.

Życzenie szóste – żeby w 2013 roku ludzie zapomnieli dlaczego ten 2012 był hokejowo totalnie skopany. Poprzedni zarząd Podhala nigdy nie przeprosił za dokonanie nie lada wyczynu, spuszczenia drużyny do pierwszej ligi, po raz pierwszy w 80 –letniej historii. Ale jestem przekonany, że zrozumiał. Każdy by zrozumiał. Chyba, że się mylę? Apeluję jednak o miłosierdzie od Nowego Roku.

Życzenie siódme – nowemu zarządowi życzę, by słuchał tylko tych mądrych, a kundli, które szarpały za nogawki, do budy. W końcu czas pokoju. Zawsze można na nie zagwizdać, jak będą znowu potrzebne. Przybiegną się łasić, bo to pisa natura.

Życzenie ósme – importujmy więcej z skądkolwiek. Mogą być piłkarze, koszykarze, hokeiści... Ale mogą też być koszykarki, hokeistki i lekkoatletki. I dajmy im obywatelstwo. Problem niekoniecznie w stałym dynamicznym rozwoju polskiego sportu. Mecz słaby czy dobry, a lasek do oglądania całe mnóstwo. Nawet kolorowe. Im więcej mikstów się narobi, tym lepiej dla estetyki, tym lepiej dla obyczajów.

Życzenie dziewiąte – by ciągłe kopanie pod sobą dołków doprowadziło do odkrycia pod schroniskami i muzeami (czytaj: halami sportowymi i boiskami) niespożytych złóż ropy, metali szlachetnych, diamentów i uranu. By, skarby te uratowały nasz kulejący sport.

Życzenie dziesiąte –obyśmy rzadko chorzy byli, ze szczególnym uwzględnieniem głów.

Do Siego Roku!

Tekst Stefan Leśniowski


Wszystkim kibicom, działacza i sportowcom życzymy szczęśliwego nowego roku oraz samych pozytywnych emocji sportowych.

Życzy cała redakcja SportowePodhale.pl

Komentarze







reklama